Beata: Moje swiadectwo

Chciałabym się podzielić moim świadectwem.O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się od Mamy w lutym tego roku.Tego samego dnia zaczęłam ją odmawiać, wierząc że Maryja mi pomoże. Przez całą część błagalną napotykałam różne problemy, były też zwątpienia i rozpacz. Ale wytrwałam do końca. Maryja wprawdzie nie wyprosiła u Boga jeszcze mojej prośby ale udzieliła mi łaski za które bardzo Jej dziękuję.Ona wie co jest dla mnie najlepsze.W modlitwie odnalazłam ukojenie moich smutków i żalu. Cały czas uczę się cierpliwości i pokory. W moim domu zapanował spokój, odrodziła się na nowo miłość.Moja prośba nie została wysłuchana ale małymi kroczkami idzie wszytko ku dobremu.Od 3 dni nadal modlę się o ten sam cud odmawiając 2-gą NP i mając większą nadzieję i wiarę że jeżeli tylko to będzie zgodne z wolą Ojca to zostanę wysłuchana. Dziękuję ci Maryjo za paciorki różańca i że na nowo Cię odnalazłam.

2
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
tomekmb Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
mb
Gość
mb

Ja zakończyłam część błagalną , moja prośba jeszcze się nie spełniła ale otrzymałam wiele innych łask a moje życie zaczęło się zmieniać na lepsze, jestem spokojniejsza , dziękuję ci Matko różańca św .

tomek
Gość
tomek

to najgorsze, jak nie ma happy endu, a jednocześnie cały czas czekamy. Kiedyś oglądałem materiał na youtube nt reakcji Boga na modlitwę człowieka i sens był taki, że w zasadzie oczekiwanie na efekt, na „cud” jest dla nas najważniejszy, bo wtedy właśnie następują zmiany w nas, to nie chodzi o spełnianie życzeń, ale o życie zgodne z wolą Boga. To bywa bardzo smutne i bardzo bolesne, pełne cierpienia i żalu, ale może właśnie o to chodzi, bo nie możemy przyjąć Jezusa i tego co oferuje tylko w aspekcie radości, Zmartwychwstania i Jego cudownej relacji z Bogiem, musimy również przyjąć Jego… Czytaj więcej »