Justyna: uzdrowienie duchowe ojca

Bez wątpienia ogromną moc ma modlitwa rodziców za dzieci, więc namówiłam babcię, by odmówiła nowennę pompejańską w intencji mojego Taty. Intencja była ogólna: "O potrzebne łaski". 7 lat temu, tragicznie zginął moj Brat, pogrzeb był dzień po jego 22 urodzinach. To wydarzenie na zawsze zmieniło nasze życie, Tata zaczął nadużywać...
Przeczytaj całość

Ula: Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego

To cudowna modlitwa. Wiem, że zostanie ze mną. Daje ukojenie, siłę i poczucie bezpieczeństwa. Odmawiajcie ją. Odmawiajcie, jak będzie się Wam waliło i paliło i jak będziecie szczęśliwi i jak będzie całkiem zwyczajnie też Ją odmawiajcie.
Przeczytaj całość

Ania: Dziękuję Ci cudowna Orędowniczko

Witam. Nowennę próbowałam odmawiać trzykrotnie ( próbowałam,ponieważ żadnej nie ukończyłam),a pomimo to Matka Boża nie pozostawiła mnie bez pomocy :-) Modliłam się o wybrnięcie z długów,pomoc przyszla zaraz po przerwaniu trzeciej nowenny.Sprawa zakończyła się może nie tak jak ja to sobie wyobrażałam,ale wiem,że tak musi być. Przeczytaj Ania: Dziękuję Ci...
Przeczytaj całość

Joanna: Wyzdrowienie z choroby

Pragnę podziękować Matce Bożej Królowej Różańca Świętego za wysłuchanie mojej modlitwy i uzdrowienie z choroby oraz pomyślnie zakończony zabieg zamknięcia przetoki tętniczo-żylnej. To był dla mnie trudny czas. Od kilku miesięcy zmagałam się z choroba , lekarze nie wiedzieli co mi jest, miałam szmer maszynowy w okolicy serca. Byłam hospitalizowana...
Przeczytaj całość

Klaudia: Pomoc Matki Bożej w nerwicy natręctw i Jej błogosławieństwo

Szczęść Boże! 18 lipca zakończyłam moją pierwszą w życiu nowennę pompejańską. Prosiłam Matkę Bożą o uzdrowienie z nękającej mnie już od dziecka nerwicy natręctw myślowych szczególnie w okresie ciąży, ale jeżeli Matka Boska będzie mieć taką wolę to na zawsze. W pierwszy dzień nowenny dowiedziałam się, że jestem w drugiej...
Przeczytaj całość

Marta: dzięki nowennie wyleczona ze złośliwego guza mózgu

W maju ub. roku dowiedziałam o złośliwym guzie w mojej głowie. Zastosowane  leczenie nie przynosiło efektów więc jak „trowoga do Boga”:). Przeczytałam gdzieś o nowennie pompejańskiej i postanowiłam ją odmawiać. To było 04.12.2012r. a już 06.12 mój ojciec miał wypadek. Przypisuję to działaniu szatana, bo późnej było tylko gorzej. Jednak moje wyniki zaczęły się nagle poprawiać. Guz się zmniejszał i przestał wykazywać cechy guza złośliwego. Teraz jestem całkowicie zdrowa, a lekarz który u ub. tygodniu wycinał mi to co po guzie zostało użył słowa „cud”. Zaznaczam też, że wszystkie złe rzeczy jakie w tym czasie dotknęły moją rodzinę skończyły się w dniu zakończenia nowenny. I jak tu nie wierzyć w siłę nowenny?

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

6 komentarzy do "Marta: dzięki nowennie wyleczona ze złośliwego guza mózgu"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Paulina
Gość
Paulina

Piekne swiadectwo. Matka Boża działa i to świadectwo jest tego przykładem.Pozdrawiam

Renata
Gość
Renata

Po przeczytaniu takiego świadectwa,kolana same uginają się aby pokłonić się Maryii. Życzę duuuużo zdrówka 🙂

Marta
Gość
Cudownie!! Cudownie!! Cudownie!! Ja jestem w trakcie zmawiania tej nowenny w intencji zdrowia mojej siostrzyczki. Też guz, też złośliwy. Operacja, leczenie- bez efektu, guz wrócił ze zwielokrotnioną siłą. Druga operacja, zaczęłam odmawiać nowennę…. ale siostra wyczuła nowe zgrubienia… jeszcze nie wiemy co to, ale strach ogarnia nas wszystkich. Nie przestanę odmawiać tej nowenny, choć wiem, że może nie będzie wysłuchana w sposób jaki bym sobie życzyła. To „może” napędza mnie, wznoszę wzrok ku niebu i błagam, z całych sil błagam. Cieszę się twoim szczęściem, tym bardziej, że jesteś moją imienniczką 🙂 Dużo zdrowia kochana i uwolnienia już na zawsze od… Czytaj więcej »
Marta
Gość

tak bardzo bym chciała, żeby ktoś mi powiedział, ze te cierpienia są tylko przejściowe i że wszystko dobrze się skończy. Dobrze- czyli, że siostrzyczka wyzdrowieje. Ale nikt mi tego powiedzieć nie może. Czuję jak każdego dnia COŚ coraz mocniej ściska moje serce jakby powolutku chciało mi je żywcem wyrwać.

Katarzyna
Gość
Katarzyna
Marto, wielkie, ogromne dzięki za Twoje świadectwo! A Bogu i Matce Bożej, Królowej Różańca Świętego z Pompejów ogromne dzięki za uleczenie Ciebie! Za to, co sam lekarz nazwał cudem! Ja również znam z własnego doświadczenia przeszkody i złośliwości złego ducha, który przeszkadza nam w odmawianiu tej cudownej modlitwy, jaką jest N. Pompejańska. Dlatego wierzę, że wypadek Twojego taty, jak i inne przykre zdarzenia mogły być związane z odmawianiem przez Ciebie N.P. Co jednak nie oznacza, że mamy bać się przeszkód i unikac odmawiania Pompejańskiej:) Wręcz odwrotnie, trzeba ją odmawiać. Ja dziś zaczęłam odmawiać NP w nowej intencji (o wierne wypełnianie… Czytaj więcej »
kamila
Gość
kamila

nie wierzę…? nie wiem,przepraszam ale ja nie rozumiem.dlaczego jedni otrzymują tak wspaniałe łaski jakby na zawołanie a inni na mniejsze czekają latami.chociaż też nie wiem czy większym cudem jest wyleczenie z raka czy otrzymanie pracy w dzisiejszych czasach…przepraszam,nie chcę wprowadzać zamętu na forum,ale musiałam się podzielić swoimi myślami.Mimo tych wszystkich wątpliwości jestem w trakcie nowenny,za 17 dni kończę.większość drogi za mną.w moim przypadku łaską jest już to ,że wytrwałam tak długo.ja,która zasypiałam w trakcie jednej dziesiątki.teraz potrafię trzy części po kolei odmówić…moze i mnie Maryja wysłucha,już tylko w jej wstawiennictwie u Boga moja nadzieja.

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!