Marta: dzięki nowennie wyleczona ze złośliwego guza mózgu

W maju ub. roku dowiedziałam o złośliwym guzie w mojej głowie. Zastosowane leczenie nie przynosiło efektów więc jak „trowoga do Boga”:). Przeczytałam gdzieś o nowennie pompejańskiej i postanowiłam ją odmawiać. To było 04.12.2012r. a już 06.12 mój ojciec miał wypadek. Przypisuję to działaniu szatana, bo późnej było tylko gorzej. Jednak moje wyniki zaczęły się nagle poprawiać. Guz się zmniejszał i przestał wykazywać cechy guza złośliwego. Teraz jestem całkowicie zdrowa, a lekarz który u ub. tygodniu wycinał mi to co po guzie zostało użył słowa „cud”. Zaznaczam też, że wszystkie złe rzeczy jakie w tym czasie dotknęły moją rodzinę skończyły się w dniu zakończenia nowenny. I jak tu nie wierzyć w siłę nowenny?

Natalia: Wiem, że to Maryja mi pomogła

Jestem w trakcie odmawiania Nowenny Pompejańskiej, modlę się o cud poczęcia a to dlatego że moja pierwsza ciąża obumarła w 5 tc. Dla mnie to było straszne a najgorsze dopiero nadeszło, wywolanie poronienia a potem łyzeczkowanie.
Przeczytaj

Joanna: Nowenna Pompejanska jest cudowna!

Witam serdecznie, mam na imię Joanna i chciałabym wam powiedzieć świadectwo na temat tej cudownej modlitwy jaką jest Nowenna Pompejanska. Nowennę tę rozpoczęłam odmawiać 31 października a skonczylam dzień przed Wigilią - 23. 12 Nowennę tę odmawiałam w intecji mojej przyjaciółki Jadwigi. Codziennie prosiłam Matkę Różanca Świętego o potrzebne łaski dla...
Przeczytaj

P: Dziś widzę duże efekty moich modlitw

Dziś widzę duże efekty moich modlitw a mam 20 dzień; ) Naprawdę ludzie którzy mnie widzą pytają się co zrobiłam. Piszę to przed wszystkim dla dziewczyn,ktore mają taki problem jak ja i nie mają już siły, straciły już wiarę że wszystko się może odmienić nie tylko dla mnie ,dla was.
Przeczytaj

Magdalena: Znajoma szczęśliwie urodziła zdrowego syna !

Pierwszy raz odmówiłam Nowennę za znajomą,która poroniła kolejne dziecko i miała postawiona diagnozę,że prawdopodobnie nie uda się jej szczęśliwe rozwiązanie,ze względu na konflikt krwi. Zakończyłam modlitwę w czerwcu 2014 a w maju 2015 znajoma szczęśliwie urodziła zdrowego syna.
Przeczytaj

Maria: Uzdrowienie przyjaciółki

Był koniec października 2016r.Dzień urodzin bliskiej memu sercu osoby.Pojechałam z życzeniami.W trakcie rozmowy -a byłam tam kilka godzin-zaczęłyśmy rozmawiać o jej niekończącym się problemie duchowym.Bo problem fizyczny już został wyjaśniony.Malutki synek Ewy zaczął od pewnego czasu wg Niej jakoś dziwnie się zachowywać.Zaniepokojona obserwowała dziecko i wydawało Jej się ,że dziecko ma powikłania poszczepienne.
Przeczytaj

6
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
5 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
kamilaKatarzynaMartaRenataPaulina Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Paulina
Gość
Paulina

Piekne swiadectwo. Matka Boża działa i to świadectwo jest tego przykładem.Pozdrawiam

Renata
Gość
Renata

Po przeczytaniu takiego świadectwa,kolana same uginają się aby pokłonić się Maryii. Życzę duuuużo zdrówka 🙂

Marta
Gość
Marta

Cudownie!! Cudownie!! Cudownie!! Ja jestem w trakcie zmawiania tej nowenny w intencji zdrowia mojej siostrzyczki. Też guz, też złośliwy. Operacja, leczenie- bez efektu, guz wrócił ze zwielokrotnioną siłą. Druga operacja, zaczęłam odmawiać nowennę…. ale siostra wyczuła nowe zgrubienia… jeszcze nie wiemy co to, ale strach ogarnia nas wszystkich. Nie przestanę odmawiać tej nowenny, choć wiem, że może nie będzie wysłuchana w sposób jaki bym sobie życzyła. To „może” napędza mnie, wznoszę wzrok ku niebu i błagam, z całych sil błagam. Cieszę się twoim szczęściem, tym bardziej, że jesteś moją imienniczką 🙂 Dużo zdrowia kochana i uwolnienia już na zawsze od… Czytaj więcej »

Marta
Gość
Marta

tak bardzo bym chciała, żeby ktoś mi powiedział, ze te cierpienia są tylko przejściowe i że wszystko dobrze się skończy. Dobrze- czyli, że siostrzyczka wyzdrowieje. Ale nikt mi tego powiedzieć nie może. Czuję jak każdego dnia COŚ coraz mocniej ściska moje serce jakby powolutku chciało mi je żywcem wyrwać.

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Marto, wielkie, ogromne dzięki za Twoje świadectwo! A Bogu i Matce Bożej, Królowej Różańca Świętego z Pompejów ogromne dzięki za uleczenie Ciebie! Za to, co sam lekarz nazwał cudem! Ja również znam z własnego doświadczenia przeszkody i złośliwości złego ducha, który przeszkadza nam w odmawianiu tej cudownej modlitwy, jaką jest N. Pompejańska. Dlatego wierzę, że wypadek Twojego taty, jak i inne przykre zdarzenia mogły być związane z odmawianiem przez Ciebie N.P. Co jednak nie oznacza, że mamy bać się przeszkód i unikac odmawiania Pompejańskiej:) Wręcz odwrotnie, trzeba ją odmawiać. Ja dziś zaczęłam odmawiać NP w nowej intencji (o wierne wypełnianie… Czytaj więcej »

kamila
Gość
kamila

nie wierzę…? nie wiem,przepraszam ale ja nie rozumiem.dlaczego jedni otrzymują tak wspaniałe łaski jakby na zawołanie a inni na mniejsze czekają latami.chociaż też nie wiem czy większym cudem jest wyleczenie z raka czy otrzymanie pracy w dzisiejszych czasach…przepraszam,nie chcę wprowadzać zamętu na forum,ale musiałam się podzielić swoimi myślami.Mimo tych wszystkich wątpliwości jestem w trakcie nowenny,za 17 dni kończę.większość drogi za mną.w moim przypadku łaską jest już to ,że wytrwałam tak długo.ja,która zasypiałam w trakcie jednej dziesiątki.teraz potrafię trzy części po kolei odmówić…moze i mnie Maryja wysłucha,już tylko w jej wstawiennictwie u Boga moja nadzieja.