Karolina: jak Matka Boża zaprosiła mnie pod swój płaszcz

Witam wszystkich , którzy odwiedzają tą stronę i zostawiają swoje piękne świadectwa.Ja również pragnę podzielić się moim świadectwem.Już skończyłam odmawiać NP 28 lutego,prośba moja nie została jeszcze wysłuchana ale mam ogromną nadzieję że Mateńka mi pomoże a mianowicie prosiłam o zapomnienie o pewnym mężczyźnie w którym się zakochałam.

Nie widziałam go prawie cały rok aż 3 dni przed zakończeniem nowenny spotkałam go przypadkiem w sklepie,porozmawialiśmy chwilkę, popatrzyłam na niego i moje uczucia na nowo odżyły.Poza tym Matka Boża przyszła do mnie we śnie kilka razy w otoczeniu pięknych białych kwiatów i dała do zrozumienia że powinnam nosić na swoich piersiach medalik z jej wizerunkiem,który będzie moją tarczą,obroną i wsparciem w trudnych chwilach. Zakupiłam go dzisiaj i ze spokojem w sercu oddaję jej siebie i całą moją nędzę którą jestem na tym świecie.

ps. nadal modlę się na różańcu bo to bardzo wciągająca i uzależniająca modlitwa.pozdrawiam wszystkich i życzę pozytywnych rozwiązań waszych problemów i kłopotów.KAROLINA

Opt In Image
Regularny biuletyn pompejański!
Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego bezpłatnego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. 

Zostań z nami w kontakcie!

 

5 myśli na temat „Karolina: jak Matka Boża zaprosiła mnie pod swój płaszcz

  1. O tak, o tym, że to wciąga sama się przekonałam. Modle się rano, a już wieczorem mam ogromną ochotę na modlitwę! 🙂

  2. Dzięki Karolina za to świadectwo. Sama mam podobny ‚problem’ – jakiś rok temu zakochałam się w kimś i wiedziałam, że nie miałam szans na to, żeby sprawy potoczyły się tak jakbym chciała, więc postanowiłam odmawiać Nowennę za tę osobę. Nie żeby odwzajemniła uczucie czy coś w tym stylu, tylko po prostu, żeby Maria zajęła się nim i miała go pod opieką, w końcu jej miłość jest doskonalsza niż ludzka. W tej chwili kończę trzecią Nowennę w jego intencji. Liczyłam, że „bonusem” odmawiania będzie to, że się odkocham. Tak jak Ty, nie widziałam tej osoby bardzo długo, ale ostatnio wpadłam na niego i nie mogę powiedzieć, żeby – mimo upływu czasu i faktu, że się nie kontaktujemy – zupełnie mi przeszło. Ale też mam nadzieję, że Mama ma wszystko w swoich rękach i czasami myślę sobie, że może dlatego właśnie postawiła go na mojej drodze – bo potrzebował kogoś, kto się za niego pomodli. Nie wiem czy moja modlitwa pomogła, ale myślę, że fakt, że byłam w stanie tyle czasu jej poświęcić świadczy, że była potrzebna.

    • Nie pisałam tego w moim świadectwie ale też tak jak Ty cały czas modliłam się, ofiarowywałam komunię świętą i post za niego i też nie o powrót do mnie ale o przemianę jego duszy i serca dla Boga i Matki Najświętszej. Wczoraj przestałam się za niego modlić ze względu że już nie mam siły i po prostu stwierdziłam że nigdy o nim nie zapomnę jeśli nadal będę wymieniać go w moich prośbach. Nie wiem jak to wszystko się skończy, niech Mamusia Najświętsza zajmie się tym i tak jak Ona chce niech będzie i Ja również mam nadzieję że moja modlitwa mu pomoże.Dziękuję Ci bardzo za twoje świadectwo.Serdecznie Cię pozdrawiam.

  3. Kochane Dziewczyny
    szczerze Wam wspolczuje ale proponuje aby do Waszego problemu podejsc nie tylko z modlitwa ale rowniez z logika , jesli tego nie zrozumiecie popelniacie wielki blad , bo nie ma nic gorszego na swiecie jak zakochac sie bez wzajemnosci i dodam ze czasem nalezy poddac sie woli Bozej , zatem na duchu nie upadajcie ale badzcie wierne Panu Jezusowi
    Chrystusowi – a wowczas On Was wynagrodzi stukrotnie , Jeszcze jedno – walczcie z wlasna wyobraznia to ona wami manipuluje pamietajcie , milosc nie rani , jesli ten ktos dba o Was
    to napewnoby zapytal o Wasze zdrowie nie czekal roku – a zatem to nie milosc ale bujna wyobraznia . Mowie to z wlasnego doswiadczenia ale przed laty to moja Mama wymodlila sie za mnie na rozancu dzisiaj chetnie sluze pomocom tym ktorzy nie daja rady z wlasnymi slabostkami .
    Ze sraropolskim Szczesc Wam Boze
    Emilia

A Ty co o tym myślisz? Napisz!