Dorota: potworne bóle głowy

Przez 2 miesiace cierpałam na potworne bole głowy ,nigdy wczesniej nie mialam takich problemow .Co 3-4 godziny w dzien i w nocy bylam na srodkach przeciwbolowych.Ponad tydzien spedzilam w szpitalu na szczegolowych badaniach ,ktore  nie wykazaly przyczyny bolu.Po wyjsciu ze szpitala nic sie nie zmienilo.Zaczelam odmawiac Nowenne Pompejanską.Gdy konczylam czesc blagalna glowa nadal bolala i pomyslalam jak ja bede dziekowala w czesci dziekczynnej skoro nadal boli.Po rozpoczeciu czesci dziekczynnej bol stopniowo ustepowal az zanikl zupelnie.Jestem wdzieczna Matce Bozej Rozancowej za wysluchanie prosby.Odmowilam 3 nowenny pompejanskie .w inencji uzdrowienia mojej corki (proces uzdrowienia trwa)oraz w inencji synka nie dawno skonczylam ale na razie nie zostalam wysluchana.Nie wszystko jest po naszej mysli ale widocznie taka wola Boga.

1 myśl na temat “Dorota: potworne bóle głowy

  1. Ja tez odmówiłam już 3 NP ,dwie w intencji mojego męża ,ktory odszedł od nas od rodziny po 24 latach do innej duzo młodszej kobiety .Mieszka z nią rok i urodziło im sie dziecko ,straszny bol i cierpienie ,ale napewnojuż nie ma nadzieji że wroci ,bo mają dziecko.Złożył p-ozew o rozwód ale ja sie nie zgodziłam za porozumieniem stron i tak sie boję ,bo przeciez w sadzie nie ma sprawiedliwości i tak Mateńkę proszę żeby do tego rozwodu nie dopuściła ,bo ja chcę przyjmować komunię święta .Zawiesił te rozwód poniewaz po 4 miesiacach gdy odszedł od nas napisal w pozwie o całkowitym rozpadzie pożycia małżeńskiego.Iwiem napewno że z tegopwodu tylko…Jest coraz gorzej ,ale tak zaufałam Matce Bozej,ze napewno bedzie lepiej ..Modlitwa napewno mi dała spokój ,z początku jak odszedł myślałam że sobie nie poradzę ,chodziłm do pschologa ,byłam na środkach uspakajających teraz chociaż ból nie minął ale jakoś funkcjonuję jest ciężko bo przecież to było 24 lata małzeństwa ,urodziłam 3 dzieci i wychowałam ,budowadomu i nagle wszystko się zawaliło.Tłumaczę sobie że tak musiało być takie moje przeznaczenie ,chociaz to okropnieboli ale cózPan Bóg nic nie robi bez przyczyny …Trzecia intencję ofiarowałam w intencji mojego syna ,najmłodszego ,zakonczyłam ja15 sierpnia…Mój syn ma 20 lat ale nie może się pogodzic ze ojciec mógł coś takiego zrobić …Tak bardzo się o niego bałam i dlatego zaczełam sie modlic ,nie rozmawia z ojcem dał mu wybór albo rodzina albo ta kobieta ,wybrał te kobietę…Ta kobieta jest nie dużo starsza od naszych dzieci i oni nie mogą sie z tym pogodzic i ma jeszcze dziecko z innym mezczyzna i on sie tym dzieckiem opiekuje Modle sie cały czas ,odmawiamkoronke do Ducha Świętego ,do MiłsierdziaBożego .i postanowiłam sobieże przez rok bede odmawiac Tajemnicę Szczęscia,odmawiam też cząstkę różańca w każdy dzien tak jak obiecałam Matce Bożej ..Chociaż już minie prawie rok sa dni ze czuję sie bardzo zle ,proszę tak bardzo Boga żebym o nim zapomniała ,może kiedyś to nastapi ,wola Boża będzie ciężko ale taka jest wola Boża…

A Ty co o tym myślisz? Napisz!