Anna: Matka Boża wie co jest nam potrzebne

Chciałam dac świadectwo niezwykłej mocy Różańca Świętego.

Jestem w trakcie odmawania drugiej nowenny w intencji pracy dla mojego Męża,który ją stracił w ubiegłym roku. Byliśmy wówczas w bardzo trudnej rodzinnej sytuacji, przepełnionej konfliktami i toksycznymi relacjami. Trwaliśmy w tym przez półtora roku, narażając swoje zdrowie i relacje małżeńskie. W połowie stycznia koleżanka z pracy powiedziała mi o Nowennie Nie do Odparcia i poleciła książkę o cudach Matki Bożej Pompejańskiej. Niewiele wachając się zaczęłam odprawiać Nowennę jeszcze tego samego dnia. Nadszedł 9 dzień błagalnej części mojej modlitwy, gdy Matka Boża postanowiła ulżyć naszym cierpieniom. Osoba, która była powodem bardzo trudnej sytuacji rodzinnej po prostu nagle zniknęła z naszego życia,zabierając ze sobą konflikty, niesnaski i upokorzenia, jakich doświadczaliśmy przez cały ten koszmarny czas.

Relacje w domu poprawiły się, odetchnęliśmy z ulgą, pojawiła się nadzieja na lepsze chwile. Matka Boża przygarnęła nas do swego serca, choć problem braku pracy pozostał. Zaczelismy z Mężem regularnie uczestniczyć w nabożeństwach. Obiecałam Mamie,że dam świadectwo Jej łask na forum internetowym,aby każdy mógł utwierdzić się w przekonaniu o ogromnej matczynej miłości.Kolejnym krokiem będzie pielgrzymka do jednego z Jej sanktuariów,aby osobiscie podziękować za opiekę.
Prosiłam o zupełnie coś innego,a dostałam o wiele więcej niż smiałam marzyć.

Teraz, dalej błagam MAryję o dar pracy dla Męża. Nie ukrywam,że pojawia się zwątpienie, czasem nawet rozpacz, bo w dobie kryzysu na rynku pracy trudno jest się komukolwiek odnaleźć. Zdaję sobie sprawę,że takie podszepty są pokusami,aby przerwac modlitwę. Ale ja nie poddam się. Wierzę,że i w tym aspekcie Maryja mnie wysłucha, muszę tylko poczekać na odpowieni moment,a wszystkie zawirowania, które mają miejsce teraz są dziełem zła, które nie może znieść wiernej i ufnej modlitwy.

Jestem pewna,że za jakis czas dam świadectwo kolejnej łaski, jaką obdarzy mnie Matka.
Maryjo, bez wzgledu na wszystko będę trwać przy Tobie…

2 myśli na temat „Anna: Matka Boża wie co jest nam potrzebne

  1. My w domu dziś zaczęliśmy NP z prośbą o cud uzdrowienia dla mojej żony. Ja już prawie dwa lata nie mogę znaleźć żadnej uczciwej pracy choć dziesięć lat zdarzało mi się zarabiać miesięcznie więcej niż dziś bym poszedł do pracy za takie roczne zarobki. Ale cóż praca jeśli ktoś najbliższy jest bardzo chory. Priorytety bardzo się zmieniają gdy zmienią się okoliczności. Pozdrawiam.

  2. Anno,
    Oprócz odmawiania Nowenny Pompejańskiej w intencji pracy Twojego męża może dodatkowo módl się do św. Józefa.
    To ogromny Wspomożyciel.
    Moja koleżanka wymodliła u Niego pracę dla męża.
    A razem z Maryją, Królową Różańca Świętego z Pompejów z pewnością zechcą wyprosić u Boga dla Twojego męża tę wielką łaskę.
    Czego Wam życzę.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!