Agnieszka: jak, dzięki Maryi, zmieniłam życie

Od kilku miesięcy nosiłam się z zamiarem opisania łask, które otrzymałam od Maryji. Nowennę odkryłam w grudniu 2011 roku. Sytuacja była ciężka- długotrwałe bezrobocie, brak sensu w życiu. Zaczęłam modlić się o pracę. Nim skończyłam pierwszą nowennę, pod koniec stycznia 2012 r. rozpoczęłam nową za zdrowie koleżanki, u której wykryto guzek, który na 90 % zwiastował nawrót raka. Dziewczyna była załamana, dlatego jej też poleciłam modlitwę.

Ha! Udało się! Guz okazał się tłuszczakiem 🙂

Etatowej pracy, co prawda nie znalazłam, ale w końcu przestałam się panicznie bać, odzyskałam spokój i jakoś zawsze zarobiłam to tu to tam pieniądze na przetrwanie.

Rozpoczęłam kolejną nowennę- tym razem w podziękowaniu za wszystkie dobra, którymi obdarzył mnie Bóg.
Miesiąc później sprawy poukładały się tak, że w ostateczności znalazłam cel w życiu, rozpoczęłam studia podyplomowe, wyleciałam za granicę i poznałam miłość mojego życia.

W październiku dowiedziałam się, że to znajoma zmawiała nowennę w intencji związku dla mnie.
Mój cały świat został wywrócony do góry nogami i jestem przeszczęśliwa! Mimo, że nad etatową pracą nadal pracuję ;P

A całe moje szczęście zawdzięczam Maryi:)

11 myśli na temat „Agnieszka: jak, dzięki Maryi, zmieniłam życie

  1. Serdecznie dziekuje Mateczce Pompejanskiej
    za wstawiennictwo w mojej sprawie
    i wysluchanie moich blagan o zdrowie,
    oraz za pomyslna diagnoze lekarska.
    Z umilowaniem i oddaniem w matczyna opieke.GRZEGORZ.
    MODL SIE, BO TRZEBA UFAC MATCE JAK DZIECKO ,A NIE ZGINIESZ NA WIEKI.

  2. Cieszę się że Wasze prośby zostały wysłuchane 🙂 Moja niestety nie… ;( myślałam że dzięki nowennie uwolnię sie od tego niesamowitego bólu i depresji ale niestety nic się nie dzieje i raczej sie już nic nie wydarzy… odmawiam kolejne 2 nowenny jednoczesnie- w 2 innych sprawach i zobaczymy….

    • A leczysz tę depresję? Jeśli tak, to może masz źle dobrane leki? Albo za krótko je przyjmujesz?
      Ja też się zmagam z depresją (aktualnie jest remisja), odmawiałam nowennę o uwolnienie od tego dziadostwa (gdzieś tu jest zresztą moje świadectwo), nie wiem, kiedy i czy w ogóle będę mogła funkcjonować bez leków, ale ufam, że tak 🙂
      Tak więc nie mogę na 100% powiedzieć, że zostałam wysłuchana, ale po pierwsze na to potrzeba czasu, uzdrowienie jest procesem, a po drugie dostałam i ciągle dostaję tyle niesamowitych łask, że normalnie żyć się chce, mimo że nie wszystko w moim życiu jest takie, jakie bym chciała, by było. Ale jest dobrze i Tobie też tego życzę z całego serca!

      • Droga Kingo
        wszystkim nerwicowcom i ludziom skłonnym do depresji oprocz modlitwy polecam duze dawki omega 3 i duzo magnezu.Działa i to tak jak antydepresanty!!!!!!!!!
        Życze z całego serca szykiego powrotu do jasnych dni

        • Obawiam się, że na tak ciężką postać depresji, z jaką ja się zmagałam, zwykły magnez i omega-3 by nie pomogły… No ale mniejsza z tym. Dziękuję za życzenia – od ponad trzech tygodni mam tak jasne dni, że chyba światłowstrętu dostanę 😉 a tak poważnie to… CHWAŁA PANU, bo kiepsko było!
          Pozdrawiam 🙂

    • Ja też nie otrzymałam łaski, o którą prosiłam. Mam nerwicę od wielu lat, nasiloną od prawie 2 lat. Postanowiłam się nie poddawać i chciałam powiedzieć, że jak rozmawiam z osobami, które też chorują, to odnoszę wrażenie, że tylko Bóg trzyma mnie przy życiu i pozwala przetrwać, choć ja tego nie widzę ani nie doceniam. Ty też się nie poddawaj, proś o siłę, by to przetrwać. Bóg się nami opiekuje, bez niego nic nie jesteśmy w stanie uczynić.

    • Droga Ewo ja jestem w podobnej sytuacji, wczoraj nawet chciałam przerwać odmawianie nowenny, ponieważ nadzieja miesza mi się często z rozpaczą, ale wtedy błagam Boga żeby mnie ratował i nie pozwolił złemu wygrać tej walki, a Maryję żeby osłoniła mnie płaszczem swej miłości bo ja już nie mam siły na nic. I nagle po kilku minutach zalał mnie taki spokój, że nie tylko odmówiłam wszystkie części różańca ale wróciła nadzieja że to wszystko czego doświadczam ma sens i Bóg na pewno mnie z tego wyprowadzi. Modlę się tylko o łaski dla męża i syna, abyśmy przetrwali ten straszny dla nas czas jako rodzina, mimo iż ludzie włożyli wiele wysiłku w to, aby zburzyć i zniszczyć to wszystko co udało nam się wspólnie zbudować(kochającą się rodzinę). Ale na pewno warto Ufać Panu. Ja często powtarzam ze łzami w oczach, „Jezu Ty się troszcz”, nie wiem jak Ty to wszystko poukładasz ale Ufam Tobie.
      Dziękuję wszystkim za wspaniałe świadectwa, które piszecie,czytam je wszystkie i czekam na wasze wpisy. Dzięki Wam również łatwiej wytrwać ;-)…
      Serdecznie pozdrawiam 🙂

      • Słowo Pana do cierpiących i chorych (fragment)
        „Najmilsze moje dzieci” Wy,którzy teraz cierpicie,
        jakże blisko jesteście Mojego Serca.
        Chcę żebyście wiedzieli,że cierpienie ludzkie wzrusza
        Mnie i czyni ślepym na wszystkie wasze winy,błędy i
        zaniedbania,a kiedy człowiek w bólu,lęku i umęczenia
        wzywa Mnie – Ja,Pan wasz, Ojciec i Zbawca,Bóg nieskoń-
        czonego majestatu i mocy,biegnę natychmiast ku dziecku
        Memu,aby być przy nim,wspomagać je i uspokajać.
        Pragnę abyście korzystali z czasu Miłosierdzia,jaki
        wam daję.Cierpienie swoje złączcie z Moją Ofiarą krzyżową,chociażby drobne było i niewiele znaczyło w
        porównaniu ze straszną śmiercią krzyżową”.

  3. Ja tez odmawiam nowenne dzisiaj jest juz 38 dzien ,itez mam nadzieje ze Matka Boskamnie wysłucha ,nieraz trace nadzieje ,ale gdy sie zaczynam modlic ,wszystko mija ,przychodzi spokój ,nadzieja .Ja nie jestem chora ,mam inna sytuacje ,maz mnie zostawil po 24 latach malzenstwa ,odszedl do kobiety duzo mlodszej.Apo 4 miesiacach odejscia dostałam pozew rozwodowy .Ja nie chce rozwodu jestem katoliczka i chce uczeszczac do komuni swietej..Znalazlam w internecie modlitwe do Matki z Pompejów zaczelam odmawiac i po 10 dniach modlitwy błagalnej ,zadzwonl do mnie moj adwokat ,ze maz zawiesil rozwod.Ja tak bardzo wierze w te modlitwe odmawiam ja z wielkim zaangazowaniem ,skupieniem ,rozwazam kazda tajemnice ….Iwierze w to ze on jeszcze wroci do domu ,do rodziny…Ja odmawiam nowenne do matki boskiej z pompei Wiktoria Czech ,kazdemu te modlitwe polecam jest pzepiekna…

  4. Witam!!
    Ja również kiedyś zmagałam się z nerwicą i depresją mi osobiści pomogła Koronka do Miłosierdzia Bożego dzięki której wyzdrowiałam .Polecam z całego serca siostra Faustyna wyprasza łaski jest cudowna .

A Ty co o tym myślisz? Napisz!