Kontrowersyjny komentarz

Wklejam komentarz Kuby. Co Wy na to? Przemyślmy, doradźmy, pomódlmy się. A może ktoś ma konkretne rozwiązanie?

psu na budę zdają się te modły, ja od ponad roku odmawiam nowenny o znalezienie pracy i jak dotąd nie mam ani pracy, ani szans na jej znalezienie, tylko ciągle problemy, jak zawsze i wszędzie są podwójne standardy, nawet tam w niebie, są lepsi i gorsi, więcej nikomu nie pomogę, teraz jak ktoś coś ode mnie będzie chciał to mu powiem  spier… do tych co mają wszystko za darmo niech się odwdzięczą, liczą się tylko znajomości, Bóg tak traktuje tych co chcą mu służyć, gardzi nimi, a potem płacze po tych różnych pokręconych miejscach objawień, jak to wiele dusz idzie do piekła bo nikt się za nich nie modli, mam to w du…, niech idą nawet w rzędzie po tysiąc w każdej sekundzie, niech się żali do tych co im dał wszystko za darmo, tych co proszą o pierdoły, i nawet do końca nowenny nie muszą odmówić i już dostają pomoc, niech się odwdzięczą, ja więcej nikomu nie pomogę, na takiej pomocy tylko straciłem a nic nie zyskałem, jak są tacy lepsi ode mnie to niech oni teraz cierpią dla Boga, ja mam to gdzieś, o durnoty się modlą, o żonę, o męża, bo im ciężko samym, i o jeszcze błahsze rzeczy, a ludzie nie mają pracy, nie mają z czego żyć, a pomocy nie dostają, mam to w du…,

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

59 komentarzy do "Kontrowersyjny komentarz"

Powiadom o
avatar
Cytrynka
Gość
Cytrynka

Czy nie można by było założyć innej kategorii do tego typu wpisów? Nie bardzo mi ten post pasuje do kategorii „Świadectwa o nowennie”. Każdy miewa chwile zwątpienia, i jak się wchodzi w Świadectwa o nowennie to raczej po to by się podnieść na duchu a nie czytać takie wulgarne wpisy.

Nell
Gość

Cytrynka – ale świadectwa moga być i dobre i złe. Kazdy ma prawo napisać co odczuwa podczas modlitwy, a my mamy prawo to komentować.

Cytrynka
Gość
Cytrynka
Nell – zgadzam się, może mój poprzedni komentarz był trochę oschły, ale chodziło mi tylko o to, że każdy czasem się załamuje i jak się wchodzi w Świadectwa to raczej po to, żeby się podnieść na duchu. Ja np. ostatnio jestem w nastroju podobnym do nastroju Kuby (choć nie aż do tego stopnia) dlatego rozumiem go i nie oceniam i zgadzam się, że każdy może napisać o swoich odczuciach. Tyle tylko, że Wasze pozytywne świadectwa zawsze dodają mi otuchy i dlatego zaproponowałam, żeby tego typu wpisy były w innej kategorii. Absolutnie zgadzam się, że każdy ma prawo napisać, co czuje… Czytaj więcej »
anna L
Gość
anna L
Myśle Kubo ,ze brak Ci pokory i wiary w życiu. a tego co piszesz ,aż kipi nienawiść do ludzi ,dzielisz ich na lepszych i gorszych,więc myśle,ze tu jest przeszkoda.Twoje prośby do Boga to widocznie żadania ,ze cos Ci sie nalezy ,bo inni przeciez maja .Wiesz wiele ludzi jest niewierzacych ,ale kiedy maja problem to z pokora potrafią prosić Pana Boga o łaski i myśle ,ze takich ludzi On słucha.Czy chociaz raz podziekowałeś Matce Bożej Panu Bogu za drobnostkę ,za dobrze przeżyty dzień? Myśle ,ze nie myślisz nawet o tym ,boTwoje myśli skupiaja sie na tym co możesz w zamian dostać… Czytaj więcej »
Nikita
Gość
Nikita

Niewierzący proszą Boga o łaski???

anna L
Gość
anna L

Dlaczego pytasz ,a raczej wątpisz ,że niewierzący proszą o łaski? Przeciez wielu nawet znanych ludzi przyznaje się do tego,że mając cięzkie chwile nagle zaczęło sie modlić.Tak nastepują nawrocenia.Czasami ktos wychowywał sie w domu ateistów ,ale jeszcze ktoś nakierował go na modlitwę i tym samym stał sie wierzącym.Co w tym złego?

Nikita
Gość
Nikita

Jeśli się nawracają i zaczynają modlić się prosząc o łaski to już nie są niewierzący! Nie zrozumiałam o co Ci chodziło, stąd moje zdziwienie.

Nikita
Gość
Nikita
Myślę, że sytuacja, kiedy człowiek modli się o coś dobrego (modlitwa o pracę niewątpliwie taka jest) a ze strony Boga brak odpowiedzi, jest najtrudniejsza. Chyba żadne „nauki”, przekonywanie, że Bóg ma swój plan, że kocha i chce dla człowieka jak najlepiej nie przemówią do człowieka rozgoryczonego. Bo co komu po planach Bożych, choćby najpiękniejszych, jeśli nie ma za co utrzymać siebie ani swojej rodziny? Ból i złość wzrastają, kiedy osoba taka czyta komentarze niektórych osób modlących się o pracę i otrzymujących ją w zaledwie kilka dni. Czemu tak się dzieje? Dlaczego jedni wysłuchiwani są błyskawicznie a o innych jakby Niebo… Czytaj więcej »
Madgalena
Gość
Madgalena
Zgadzam sie z toba Nikita. Nowenna Pompejanska to modlitwa do Maryi – kobiety, ktora jest dla nas wzorem zawierzenia Bogu. Pomyslmy sobie, ile Ona wycierpia – a jednak nie skarzyla sie, ile miala zmartwien i problemow (nawet nie mogla urodzic w normalnym domu tylko w jakiejs szopie pasterskiej, byla uboga kobieta przez co nie mogla zlozyc baranka przy ofiarowaniu Jezusa w swiatyni, stac ja bylo tylko na ofiare parki golebi a to raczej nie byl powod do dumy) – a jednak czynila to z pokora, ile spraw nie rozumiala (chocby tego, dlaczego Jezus sprawil jej taka przykrosc „gubiac sie” jako… Czytaj więcej »
Małgosia
Gość
Małgosia
Na myśl przychodzą mi jedynie 2 fragmenty Pisma św.: Pierwszy to część Psalmu 127 – Zaufanie do Opatrzności: „Jeżeli Pan domu nie zbuduje, na próżno się trudzą ci, którzy go wznoszą. Jeżeli Pan miasta nie ustrzeże, strażnik czuwa daremnie. Daremnym jest dla was wstawać przed świtem, wysiadywać do późna – dla was, którzy jecie chleb zapracowany ciężko; tyle daje On i we śnie tym, których miłuje.(…)” Jeśli ktoś potrafi zawierzyć Bogu, otrzyma od Niego trwałą i bezpieczną przyszłość. Drugi to fragment Ewangelii, gdzie jest mowa o rozmnożeniu chleba – Pan Jezus mówi: „Żal Mi tego tłumu, bo już 3 dni… Czytaj więcej »
Monika
Gość
Monika

pracy nie masz? Chłopie, jakby Ci dziecko małe zachorowało ciężko, to dopiero byś powiedział, że ciężko Cię Bóg pokarał. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, dla mnie Twoja prośba o pracę jest właśnie taką ”pierdołą” o której sam piszesz. Zaglądają tu osoby, które naprawdę mają poważne problemy, i naprawdę potrzebują modlitwy.
Weź się w garść i nie marnuj życia na żółć. Myśl pozytywnie, szukaj rozwiązań. Modlitwa będzie wsparciem i Twoją siłą. Nie wierzysz? Spoko, Twoja sprawa. Bóg takich też wpuszcza do siebie, a Matka pomaga.
Powodzenia.

Nell
Gość
Moniko, Twój komentarz jest okropny. Jakim prawem oceniasz ważność Jego prośby? prośba o prace to pierdoła? znam osobę która nie ma co jeść i żebrze po sąsiadach, nikt nigdzie jej nie chce, po prostu drugiej takiej pechowej osoby nie znam, ma kredyty do spłacenia, długi, została sama po śmierci męża. Nie znasz sytuacji Kuby to nie oceniaj bo czy to choroba matki czy żony czy dziecka czy głód – to tak samo ważne rzeczy. Nie bez powodu zdecydował się na tak trudną modlitwę jaką jest ta nowenna. Twój komentarz przepełniony jest zarozumiałym i egoistycznym podejściem do tematu i wynika z… Czytaj więcej »
Agnieszka
Użytkownik
a ja się zgadzam z Moniką, ten kto szuka pracy tzn, że może pracować a to jest wielka łaska już, że jest na tyle zdrowy, że może pracować. A kto jest chory to nie może pracować i jest w o wiele gorszej sytuacji, a komu ciężko choruje dziecko to chyba ma najgorzej. Trzeba zawsze patrzeć na tych co mają od nas gorzej ( są tacy!!!) i dziękować Bogu za swój krzyż, który musimy nieść. I nieść ten krzyż bez szemrania przeciwko Bogu. Bo ci co wydaje się nam, że mają lepiej, jutro mogą nam zazdrościć naszego krzyża. DOCENIAJMY TO CO… Czytaj więcej »
Monika
Gość
Monika

Dzikuję, że chociaż Ty zrozumiałaś o czym pisałam do Kuby, Agnieszko 🙂

Monika
Gość
Monika

Nie kochanie, to się nazywa spojrzenie z innej perspektywy 🙂 Nigdzie nikogo nie oceniłam, nie bawiłam się w Boga (jak śmiesz mi to zarzucać). Napisałam wprost, a przesłanie to: WEŹ SIĘ W GARŚĆ, DASZ RADE. Z pracą poradzi sobie sam, bo to JEST błahostka, jest zdrowy, bo nie o to się modli. NA ZNALEZIENIE PRACY MA WPŁYW. A na zdrowie inni raczej nie mają wpływu. Ja nie porównywałabym raka do braku pracy.

Monika
Gość
Monika
a i jeszcze jedno. Oczywiście, że jego prośba jest też ważna. I że jak będzie cierpliwy, zmieni też coś w sobie (edukacja, szkolenia,cokolwiek żeby poprawić swoją sytuację) to na pewno pracę znajdzie.Nie ma takiej możliwości, żeby nie znaleźć pracy, jak się bardzo chce. Może nie od razu, ale możliwości zawsze są. Znam takich, co modlą się do Najwyższego o pracę, ale nie wychodzą z domu. I to oni najbardziej krzyczą, że Pan ich nie słucha. Twoje słowa:”Kuba szczególnie jej potrzebuje i być może cierpi bardziej niż osoba której ktoś zachorował” bardzo mnie zadziwiły. Cierpi bardziej bo nie ma pieniędzy? Pieniądze… Czytaj więcej »
Małgosia
Gość
Małgosia
Teraz nie wychodzi się z domu w poszukiwaniu pracy. Wszystko załatwia się poprzez komputer. Jeszcze tego nie wiesz, Moniko? Dopiero jak zapraszają na rozmowę, wtedy się idzie… Nikt nie napisał, że pieniądze są najważniejsze ale spróbuj bez nich przeżyć. Można jeść chleb zebrany ze śmietnika, spać w noclegowniach itp. ale czy o to chodzi? Nie ma takiej możliwości, żeby nie znaleźć pracy jak się bardzo chce? To znalezienie pracy zależy od intensywności chcenia? Nell zapewne chodziło o cierpienie psychiczne osoby bez pracy. Taki człowiek może to bardziej przeżywać niż niejedna osoba cierpiąca w wyniku choroby. Nie słyszałaś o samobójstwach osób,… Czytaj więcej »
Odp. do Moniki
Gość
Odp. do Moniki
Moniko, nikt Cie nie obrażał, ale nie znasz sytuacji Kuby. Nawet ani jedno słowo nie pało na temat pieniędzy – tylko w Twoim poście. Kuba szczególnie potrzebuje modlitwy – to było w tym sensie, że sama zobacz ile w Nim gniewu, bezsilności i rozpaczy. Czy taki cżłowiek nie potrzebuje modlitwy? ja uważam że bardzo potrzebuje! On cierpi psychicznie a to nieraz gorsze cierpienie od choroby czy cierpienia fizycznego! Dokładnie tak jak pisze Małgosia. Ona widac zrozumiała o czym ja piszę. Ty Moniko zapewne masz pracę i nie musisz liczyć każdego grosza. Zapewniam Cię że jakbyś musiała to Twoje posty byłyby… Czytaj więcej »
Nikita
Gość
Nikita

Świetnie to ujęłaś Nell. 100%/100%

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Do KUBY (kontrowersyjny komentarz)W chwilach zwątpienia nie trać ducha,czasami trzeba długiej modlitwy ,ale pamiętaj ,że Najświętsza Panienka jeszcze nikogo nie zostawiła w potrzebie.Będę Cię wspierać modlitwą.Najjaśniejsza Panienko dopomóż!

Kasia
Gość
Kuba, bardzo mi było przykro po przeczytaniu Twojego komentarza,taka gorycz w Tobie i rozczarowanie, tyle niepotrzebnych słów… przykrych słów. Kuba nie chcę Cie pouczać, nie odbierz tego co napiszę źle, jeśli masz takie myśli, to dlatego,że zły duch Tobą manipuluje,to On podpowiada Tobie te wszystkie złe myśli, tą beznadzieje,tą bezradność i rozgoryczenie.To On właśnie czeka na to abyś przestał się modlić, prosić Boga o pomoc, to On jest podstępny i narzuca Tobie swoją wolę – ” przestań się modlić,teraz,już” to On jest tak okrutny dla nas ludzi, za wszelką cenę,byle zwyciężył.A Bóg ,co Bóg teraz może zrobić dla Ciebie, niestety… Czytaj więcej »
Ola
Gość
Drogi Kubo, myślę, że w głębi serca nie jest to dla Ciebie obojętne, ale Twoja cierpliwość już się kończy i dlatego tyle smutku, frustracji, rozżalenia w Tobie i wołania o MIŁOŚĆ. Ufam, że Bóg kocha Cię bardziej niż myślisz , bo przecież jesteś Jego ukochanym dzieckiem, ON zawsze działa na naszą korzyść, wie czego nam potrzeba, On widzi lepiej i szerzej i jeśli z wiarą i ufnością do Niego się zwrócimy, jeśli Oddamy mu wszystko to On od razu działa, musimy Mu tylko pozwolić…. To nie Bóg tak traktuje ludzi, ale właśnie inni ludzie , bo każdy człowiek ma wolną… Czytaj więcej »
Monika
Gość
Monika

pięknie napisane Olu 🙂 Ja tak dyplomatycznie pisać nie umiem. Zgadzam się z Tobą w 100%.

Mefffi
Gość
Mefffi
Witam wszystkich, wiecie ja trochę rozumiem Kubę. Sama odmawiam nowennę i na razie nic, szukam tych łask także tych poza moją intencją ale ich nie widze i czasem wątpię, czasem krzyczę, czasem mam ochote to przerwać, ale zaraz potem przepraszam Matkę i modlę się dalej. Myślę, że to szatan działa. Ja uważam, że nie należy dzielić naszych próśb na te ważne i mniej ważne. Myśle, że jeli ktoś decyduje się na odmawianie nowenny w jakiejś intencji to musi być to dla niego bardzo ważna intencja. Nie wim, czy moja się spełni, nie wiem ile jeszcze wytrwam, na razie nie chcę… Czytaj więcej »
Agnieszka
Użytkownik
Kuba, masz dwie ręcę zdrowe, chodzisz? Masz zdrowie? to czym się martwisz?? Wiele ludzi chciałoby byc na twoim miejscu! Ja też nie miałam pracy, musiałam zmywać naczynia za granicą, myć kible w hotelach, sprzedawać na targu, pracować ciężko fizycznie choć po studiach byłam, bo nigdzie mnie do pracy umysłowej nie chcieli, bo wszędzie po znajomościach. Ale wiesz ile to mi dało doświadczenia? Jak musisz wstawać o 3 w nocy by niemcom myć toalety na kempingu to wtedy uczysz się życia. Trzeba schować ambicje do kieszeni i robić tam gdzie Bóg nas pośle, żadna uczciwa praca nie hańbi. A ty jesteś… Czytaj więcej »
Monika
Gość
Monika

🙂 uśmiecham się do Ciebie.
Uważam, że masz rację i dużo doświadczenia. A za Kubę się pomodlę, niech nie traci nadziei.

Nikita
Gość
Nikita

Agnieszko i Moniko! Nie każdy kto szuka pracy jest w 100% zdrowy. Niektórzy mogą wykonywać tylko pracę umysłową a fizycznej nie ze względu na stan zdrowia. Znam takich i wcale nie są na rencie. Poczytajcie trochę o ZUS-ie i przyznawaniu przez niego rent, może trochę otrzeźwiejecie. Jak szuka pracy to jest zdrowy, inaczej by był na rencie – śmiać się czy płakać z takiego stwierdzenia? Agnieszko, nie oceniaj innych tylko i wyłącznie ze swojej perspektywy. Jeśli Tobie Bóg dał zdrowie, że mogłaś ciężko pracować fizycznie to Mu za to dziękuj ale nie wszyscy mają taką łaskę.

Monika
Gość
Monika

jeśli Kuba ma problemy ze zdrowiem a chce pracować, może starać się o posadę w warunkach chronionych (ustawa o zatrudnieniu i rehabilitacji osób niepełnosprawnych). Wtedy do PRFON, MOPS, PUP lub innych jednostek zajmujących się pomocą, a jest ich sporo. Naprawdę nie można tracić nadziei. Kuba może potrzebuje tylko rady albo i motywacji, tego nie wiemy.

Nikita
Gość
Nikita
Nie znam Kuby i nie wiem czy ma problemy ze zdrowiem ale trochę orientuję się w sytuacji w Polsce szczególnie jeśli chodzi o takie instytucje jak ZUS. Mój kolega ma chore serce (mdlał przy koszeniu trawnika w ogródku), do tego nabawił się nerwicy lękowej. W ZUS-ie odmówili mu renty, bo jest młody i, jak orzekli lekarze orzecznicy, zdrowy więc może podjąć każdą pracę. Kolega skierował sprawę do sądu i wygrał – przyznano mu rentę czasową. Ale nie wszystkich stać na drogich prawników. Uważasz, że z pomocy MOPS-u można przeżyć? Poczytaj jaką dają pomoc. Mam znajomych, którzy starali się o pomoc… Czytaj więcej »
Agu
Gość
Agnieszko, a skąd wiesz że on jest zdrowy? skąd wiesz że w ogóle ma jakąkolwiek pracę? może nigdzie go nie chcą? może właśnie nie może wyjechac za granicę z jakeigoś powodu? może ma depresję? może głoduje? to wszystko nie jest takie proste – masz dwie nogi, dwie ręce i zdrowie to powinieneś się cieszyć – niestety nie tak to działa. Kazdy jest inny – jednego załamuje brak pracy i popada w depresję, a inny jest w stanie przezyć gorsze rzeczy. To wszystko zależy również od wiary jaką mamy. Nie każda wiara jest tak silna jak Twoja. Nie każdy umie dostrzec… Czytaj więcej »
Agnieszka
Użytkownik

Proste rozumowanie – jak szuka praca tzn, że jest zdrowy, chory człowiek jest bowiem na rencie. Głodowanie w Polsce? raczej wątpię. Caritas i inne ośrodki wydają bezpłatne posiłki, są inne formy pomocy. Na prawdę ludzie nie wiedzą jak mogą mieć źle dopóki np nie stracą w wypadku np nóg. Dopiero wtedy zaczynają doceniać to co mieli. Szkoda że za późno. Oby nie było tak w przypadku Kuby i innych. Pozdrawiam!

Gosia
Gość

Do Moderatora – proszę sprawdzić linki do komentarzy na tej stronie, bo w ogóle się nie otwierają. Jest ich już 18 a przeczytać można kilka! Nic u Was nie działa prawidłowo!

Monika
Gość
Monika

jeśli Kuba ma problemy ze zdrowiem a chce pracować, może starać się o posadę w warunkach chronionych (ustawa o zatrudnieniu i rehabilitacji osób niepełnosprawnych). Wtedy do PRFON, MOPS, PUP lub innych jednostek zajmujących się pomocą, a jest ich sporo. Naprawdę nie można tracić nadziei. Kuba może potrzebuje tylko rady albo i motywacji, tego nie wiemy.

Majka
Gość

ale Bóg to nie jest pilot, od telewizora, jak nacisnę to się obraz zmieni na taki jaki będę chciał, jasne, każdemu by się to podobało, modlitwa uczy pokory, nie moja wola się dzieje tylko Boga, ja przez modlitwę mogę jedynie błagać, jestem 18 dni przed końcem, w tej materii o której proszę nic się nie zmienia, ale mam jeszcze te 18 dni i ciągła nadzieję, że moje prośby nie trafią w próżnię

Monika
Gość
Monika

hm..brzmi jak wymówka. To znaczy, że lepiej nic nie robić tylko czekać?
Nie bardzo się orientujesz:
przy MOPS (między innymi, zależy od miasta/powiatu) często działają biura/wydziały które ze środków PFRON udzielają pożyczek/współfinansują szkolenia/finansują stanowiska pracy osobom niepełnosprawnym. ZUS niepotrzebny często, żeby korzystać z tych środków, wystarczy iśc do Biura ds. Orzekania o Stopniu Niepełnosprawności.
Sama przeszłam tą drogę, więc wiem co piszę 😉 Resztę można znaleźć w Internecie 🙂

Może komuś się przyda ta informacja.
Powodzenia życzę, więcej wiary w innych, i łask NMP

Monika
Gość
Monika

to była odpowiedź do p. Nikity, 6 lutego 2013 o godz. 15:02. Coś dziwnego dzieje się z tym forum 🙂

Nikita
Gość
Nikita

Ja nie pisałam o niepełnosprawnych, Moniko. Czytaj, proszę, z uwagą.

Łukasz
Gość
Łukasz
Hej Kuba – słuchaj współczuję Ci Twojej sytuacji, ale i wiem, co to znaczy – bowiem ja w zeszłym roku straciłem pracędwa razy a w ciągu ostatnich 2 lat – trzy….i nie wszystko się układa od razu i tak jak człowiek chce…często też nam się nie udaje, bo prakuje nam jeszcze jakiejś umiejętności, siły woli, jakiejś potrzebnej cechy charakteru….ja im dłużej szukałem pracy, tym więcej zyskiwałem nowych umiejętności, przekwalifikowałem się, zrobiłem nowe kursy….wzmocniłem charakter i siłę woli, stałem się o wiele bardziej czujny….zbliżyłem się do rodziny – oprócz wymiaru duchowego – ważny jest i ten materialny , i wiem, że… Czytaj więcej »
Sebastian
Gość
Sebastian
Pozwólcie, że najpierw zwrócę się do komentatorów wpisu Kuby! Kochani, wyobraźcie sobie taką oto sytuację, że Najświętsza Maria Panna od czasu do czasu zagląda na strony Jej poświęcone i czyta komentarze swoich kochanych dzieci. I co może przeczytać? niewiele dobrego, a liczyła na was,że wspomożecie słowem, dobrą radą, a nader wszystko wiarą i modlitwą jej zrozpaczonego syna Kubę! Może właśnie Mateńka chciała abyśmy to my wsparli w trudnych chwilach naszego brata – niestety, większość komentarzy jest bolesną lekcją! Przepraszam za taką formę napomnienia ale tak jakoś wyszło. Teraz istota rzeczy, Kuba i jego problem- nie wiem co mam myśleć, wpis… Czytaj więcej »
Renata
Gość
Renata
Wiesz co Kuba, prawie wszyscy zastanawiają się czy jesteś chory,niepełnosprawny itp.rozprawiając nie wiadomo o czym. A ja Ci powiem,że doskonale Ciebie rozumiem. Rozumiem Twój żal,smutek, frustracje bo sama też tak kiedyś miałam.Bo ja tez obrażałam się na Pana Boga i miałam do Niego wielki żal.Wiarę rozumiałam tak,że skoro Bóg obiecał,to mnie się należy i to już teraz ,natychmiast.A to nie była wiara,to były tylko moje egoistyczne roszczenia. Widzisz, najprostszą rzeczą jest obrazić się a najtrudniejszą wytrwać w wierze i modlitwie. Zastanów się czy Ty ze swojej strony zrobiłeś wszystko żeby te pracę otrzymać?A może warto dać na mszę w tej… Czytaj więcej »
Agat
Gość
Do Kuby. Napiszę coś, co Ci powinno dodać otuchy. A co powiesz na to? Ja modlę się o coś już.. ponad 20 lat . I….…NIC. Choć może to tylko mnie się wydaje , że nic… Mnie z ludzkiego punktu widzenia. Od razu też zaznaczam, że nie modlę się o „byle co” , moja modlitwa w żaden sposób nie narusza wolnej woli innych osób i nie modlę się o coś, co mogłoby przynieść komukolwiek jakiekolwiek zło. Byłam już zdesperowana, przygnębiona, zbuntowana , a teraz jestem po prostu bardzo zmęczona i taka… utrudzona. Nie potrafię zliczyć przepłakanych nocy, bólu , złośliwych docinków… Czytaj więcej »
Ala
Gość

Zerknęłam na te wpisy po czasie. Nie słyszałam ciekawszego porównania jak to z dywanem 🙂 piękne. Przyznam, że mi się zdarzyło tak zobaczyć kilka spraw w moim życiu, jakby z lotu ptaka. na to potrzebny był czas i dystans do danej sprawy.

jasny
Gość

Kuba, czy myślisz, że jak się obrazisz na Pana Boga, to będzie Ci lepiej? Rozumiem Twoją frustrację, i dobrze, że się wyżywasz na forum, ale dlaczego nie wykrzyczysz swoich udręk Bogu? Podziel się z Nim swoimi problemami, nawrzucaj Mu, poskarż się i… SŁUCHAJ co Ci odpowie w Twoim sercu. Rozumiem, że wyczerpałeś WSZYSTKIE możliwości, aby SAMEMU znaleźć pracę i dlatego Jego prosiłeś o pomoc…

Asia
Gość
Drogi Kubo, jak ja rozumiem Twoja frustrację, można powiedzieć – Podwójnie. Po pierwsze dlatego, że jestem mężatką. Gdy Pan nie wysłuchuje modlitw mojego męża denerwuje się tak samo. A ma powody, poważne. Od 5 lat nie chodzi, jest powaznie chory, otarł sie nawet niedawno o śmierć. Gdy się buntuje i ja i księża mówią mu to samo – że ma prawo, że wolno mu. Ja tez tak czuję. Czasem odczuwam sama taki bunt bo oto- inni maja siebie, maja dzieci, wszystko, a my? Można powiedzieć o podstawowa rzecz jaka jest jego chodzenie, ba życie! musimy się modlić. Ale wiesz co?… Czytaj więcej »
Alutka
Gość
Kuba- jesteś rewelacyjny. Pośmiałam się z Tego co napisałeś, ponieważ tak jakbym czytała mój własny post.Wstyd pisać, ale niestety ja też tak często mówię do Pana Boga.Denerwuję się, że innym to z nieba manna sama leci, a ja to mam zawsze pod górkę. Niestety, też się często buntuję, wściekam, złoszczę, później znów proszę, błagam, przepraszam i tak w kółko. Rozumiem Cie doskonale:) Myślę, że Pan Bóg też Cię rozumie i to jeszcze doskonalej niż ja. Mam taką propozycję: Pomodlę się za Ciebie, pomodlę się o to byś znalazł pracę, która by Cię satysfakcjonowała, a Ty pomódl się za mnie. Ponoć… Czytaj więcej »
jasny
Gość

jeszcze jedno: „jak Kuba Bogu…” 😉
A tak na poważnie… „Miłość cierpliwa jest..”

Franciszka
Gość
Franciszka
Witaj Kuba! Bardzo Ci współczuję i rozumiem Twój ból, żal, rozgoryczenie. Wiem co znaczy brak pracy, bo moja córka przeżywała kiedyś taki problem. Była apatyczna, czuła się gorsza od innych, bo choć była na wielu rozmowach kwalifikacyjnych i wypadała na nich dobrze, to pracę dostawały inne osoby. Może były lepsze, a może miały więcej szczęścia, albo znajomości? Ten wolny czas nie poszedł na marne. W tym czasie gotowała nam obiady, wymyślając różne potrawy, eksperymentowała w kuchni i teraz jej to procentuje.Umie dobrze gotować. Dużo czytała , a to też było pożyteczne. Gdy w końcu znalazła pracę , choć nie taką… Czytaj więcej »
Triss
Gość
Ja też od września modlę się o pracę i na razie nic się nie dzieje. W październiku zaczęłam odmawiać Nowennę Pompejańską i dotrwałam do 8. dnia: miałam wypadek, którego nie pamiętam zbyt dobrze, złamałam nogę, przez 2 tygodnie żaden lekarz nie potrafił zdiagnozować tego złamania, później dostałam gips na 6 tygodni, „rozchodzenie” nogi trwało do końca stycznia. Oczywiście przez ten okres byłam wyłączona z poszukiwania pracy. Od lutego znowu szukam pracy, byłam na kilku rozmowach kwalifikacyjnych i nawet było blisko dostania pracy, ale gdybym ją przyjęła, mogłabym otrzymać dożywotni zakaz wykonywania zawodu (pracodawca chciał mnie zatrudnić w sposób sprzeczny z… Czytaj więcej »
Weronika
Gość
Weronika

Lęk pochodzi od diabła,właśnie o to chodzi,żeby zwątpić a on wtedy poprowadzi.Ja też miałam takie wątpliwości.Gdy dostałam kolejną gazetkę KRŚ zaczęłam kolejną Nowennę i nie żaluję,trzeba być upartym i z ufnością odmawiać różaniec a wszystko się ułoży.Powodzenia.

Monika
Gość
Monika

Witam… I dodaję słowa z listu jednego z apostołów:
jeśli nie otrzymujecie tego o co się modlicie to się źle modlicie…

Weronika
Gość
Weronika

Pozdrawiam Cię Nino.Słowo na niedzielę to:www.mateusz.pl/czytania – warto przeczytać i pomyśleć.

Nina
Gość

Dzięki, też Cię pozdrawiam Weroniko, poczytam.

Nina
Gość

Dlaczego w tym k-raju jest tak, ze ludzie musza sie modlic o znalezienie pracy? Pytanie retoryczne.
Kto glosowal na tych zlodziei? Przyznawac sie.
Dlaczego w tym kraju uczciwi ludzie sa tak pomiatani…

Ela
Gość
Ale pocieszenie dla Kuby…Niektóre komentarze zamiast podnieść na duchu, to jeszcze dodatkowo mogą człowieka zdołować. Bardzo solidaryzuję się za to z wpisem Franciszki w odniesieniu do Kuby. Naprawdę mądry i budujący komentarz, który coś może rozjaśnić w odniesieniu do modlitwy i zaufania Bogu, a także pocieszyć, nie zaś oceniać, krytykować czy sugerować jakąś słabość czy winę modlącego się, z którego bólem, rozgoryczeniem i poczuciem beznadziei ja też się solidaryzuję, ponieważ mnie ten problem także dotyczy w pewnym stopniu. Ludzie, miejmy dla siebie więcej empatii i jakiegoś takiego wyrozumienia, ponieważ każdy ten sam problem przeżywa na swój sposób. Słowa mogą czasami… Czytaj więcej »
Aneta
Gość

Kuba, mam nadzieję, że znalazłeś pracę i że zmieniłeś zdanie

Wojtek
Gość
Wojtek

Mnie sie wydaje, że bardziej wierzący niż niejeden z nas. Człowiek poraniony chcący się odsunąć ale nie za daleko bo jednak wierzy i ma nadzieję, że może coś się zmieni.
Według mnie jest to świadectwo prawdziwe, choć na razie negatywne. Życzę mu żeby dostał tyle łask za swoją wiarę, choć może nie od razu. Piszę tak bo jestem podobny trudno się podnieść jak wszystko się wali.

wpDiscuz

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij