Justyna: praca

Chciałabym opisać radość, która mnie spotkała za przyczyną Matki Bożej z Pompejów. Mój chłopak od dwóch lat nie mógł znaleźć stałej pracy, dorabiał tylko niewiele. Bardzo mnie ta sytuacja smuciła, nic nie zapowiadało zmiany.

Nowennę Pompejańską zaczęłam odmawiać 15 sierpnia, w święto Wniebowzięcia Matki Bożej, zakończyłam 7 października w święto Matki Bożej Różańcowej. Było mi bardzo ciężko, nieraz żeby nie zasnąć na kolanach chodziłam po pokoju z różańcem. Bałam się, że moja modlitwa jest niegodna, że za mało poświęcam jej myśli. Ale trwałam. Mimo psychicznego i fizycznego zniechęcenia.

Po zakończeniu odmawiania Nowenny zmieniło się moje nastawienie, wierzyłam, że chłopak niedługo znajdzie pracę, czułam wewnętrzny spokój, w końcu zawierzyłam swój problem Matce Bożej 🙂

Po dwóch miesiącach od zakończenia Nowenny chłopak miał rozmowę kwalifikacyjną, na początek dostał się na staż. A teraz od nowego roku dostał umowę o pracę! Dla mnie to cud i cały czas z uśmiechem dziękuję za tą łaskę.
Teraz 2 lutego w święto Matki Bożej Gromnicznej zaczynam drugą Nowennę we własnej intencji – zerwania z nałogiem, który niszczy moje ciało. Wierzę, że tym razem też zostanę wysłuchana (oczywiście jeśli taka jest wola Boża).

Pozdrawiam wszystkich i daję świadectwo, że  ta modlitwa ma ogromną moc. Z Panem Bogiem!

A Ty co o tym myślisz? Napisz!