Monika: Świadectwo o nowenie

Jestem już po odmówieniu NP dokładnie miesiąc.Zachęcam tu wszystkich do jej odmawiania.Modlitwa ta bardzo zbliża do różańca, Jezusa i jego Matki. Kiedyś odmawiałam różaniec bardzo rzadko a teraz jak nie odmówię przynajmniej jednej części źle się czuje:). Odmawiałam NP w intencji mojego męża który się bardzo pogubił w życiu.Po miesiącu muszę powiedzieć, że coś drgnęło.Nie jest jeszcze problem rozwiązany bo to poważny problem i nie jeden, ale widzę że coś się zmienia na lepsze.Spędziliśmy razem święta, choć nie było to proste i wymagało dużo wysiłku.Jest to długotrwały proces który wymaga czasu ale się on rozpoczął dzięki Maryji. Bez niej nie byloby to możliwe.Ufam,że zaprowadzi nas Maryja do szczęśliwego końca.Ktoś kiedyś powiedział,że dowiedzenie się o NP nigdy nie jest przypadkiem nawet jak nim jest:). Daje to do myślenia. Niedługo mam zamiar rozpocząć druga NP w swojej intencji, już się cieszę.Fakt,że nie jest to proste ale rzeczy o które ludzie proszą ta modlitwą też nie sa proste i wymagają od nas wysiłku,Potwierdzam co piszą inni, że modlitwa ta daje duży spokój w sercu i nadzieję. Oczywiście nieraz
„coś” przeszkadza w tej modlitwie, dlatego lepiej nie odkładać jej na wieczór czy noc.Pozdrawiam wszystkich, szczególnie zaczynających się modlić NP.

nowenna-pompejanska-cd-mp3-pompejanska+streeam

1 myśl na temat “Monika: Świadectwo o nowenie

  1. Nigdy nie wątpiłam w siłę różańca. Nowenna pompejańska to niezawodne wsparcie w każdej sytuacji. Dla Maryi nie ma rzeczy niemożliwych, wyprosi wszystko z czym się zwracasz. Jednak potrzebna jest ta prawdziwa modlitwa, prawdziwa rozmowa z Maryją, prawdziwa prośba i absolutne zaangażowanie. „Klepanie” nowenny ( tak jak i każdej modlitwy ) mija się z celem. Jeśli rozpoczynamy modlitwy, róbmy to całym sercem, cała duszą – wówczas Maryja wsłuchuje się w nasze wołania. Doświadczyłam pomocy, łaski i to nie jeden raz,.., tak więc módlmy się…

A Ty co o tym myślisz? Napisz!