Justyna: Świadectwo – podziękowanie

Tym świadectwem chciałabym podziękować Najświętszej Maryi Pannie za to, że otacza mnie Swoją opieką i skutecznie oręduje za mną u Swego Syna. Od kilku lat staraliśmy się z mężem o dziecko, lecz dopiero wytrwała modlitwa, również Nowenną pompejańską przyniosła owoce. Odmawianie nowenny skończyłam na początku września, a już w połowie października poczęło się nasze dziecko. Dziękuję Ci Maryjo za wysłuchanie mojej prośby. Błogosławmy Pana!

Nie przegap ciekawego świadectwa!

Czy wiesz, że zapisując się do biuletynu, co piątek będziesz otrzymywać najświeższe świadectwa nowenny pompejańskiej?

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

16 komentarzy do "Justyna: Świadectwo – podziękowanie"

Powiadom o
avatar
Joanna
Gość

Gratuluję owocnej modlitwy i życzę trwania w nieustannej wdzięczności Najświętszej Panience. Jeszcze wiele przed Tobą troski o Wasze Dziecko, powierzaj Siebie i Swą Rodzinę opiece Matki Boskiej, a pięknie przeżyjesz Swoje życie i będziesz szczęśliwa.

Beata
Gość

Witam serdecznie. Gratuluje pani takiego szczęścia. My z mężem też się staramy o dziecko już dwa i pół roku. W tej właśnie intencji odmawiam moją pierwszą Nowennę,dziś to dopiero siódmy dzień.
Nie jestem pewna czy odmawiam poprawnie.Proszę o pomoc. Czy się odmawia Pod Twoją obronę? Na początku odmawiałam po każdej części.Nie znalazłam w opisach,że się odmawia tą modlitwę.Teraz odmawiam tylko raz pod koniec Nowenny. Nie wiem czy to wszystko ma sens. Czy modlitwa będzie ważna?
Proszę o odpowiedz. Jak pani odmawiała?

Wierząca
Gość
Wierząca

Pod Twoją Obronę nie jest chyba konieczne, ale myślę, że jeśli tak odmawiasz, to nie jest to nieprawidłowe. Najważniejsze chyba, aby intencja jak i modlitwa była szczera. Nie zniechęcaj się, bo to pewno podszepty złego, abyś przerwała. Módl się dalej jak dotąd.

Katarzyna
Gość
Katarzyna
Gratuluję rwnież.My z mężem staramy się o dzidziusia od 4lat.Odmawiam Nowenne,ale Bóg jeden wie jak mi jest trudno,o gdybym chociaż miała „wiarę jak ziarnko gorczycy”.Nie mam już sił na dalsza walkę.Kiedy czytam te wszystkie wpisy jestem pełna podziwu i zdumienia,ale tak cięko mi uwierzyć,że i ja będę mogła doznać cudu.Ne mam sił na walkę,ale i na to żeby się poddać,toczę wewnętrzną walkę z nadzieją i każdego dnia przegrywam z bezsilnością…Nie umiem zaufać i być dobrej myśli już nawet proszę Bga żeby zabrał mniee do siebie,bo nie potrafię walczyć.Cierpienie i tęsknota niemożliwie rania mi dusze i serce wiem jak możecie mnie… Czytaj więcej »
anna
Gość
Droga Beato,Wiara czyni cuda i to ,ze wierzymy i ufamy tym na górze oddajemy sie w ich ręce powoduje,ze doświadczamy łask o ktore prosimy.Przełam wątpliwości,zacznij sie modlić ,a zobaczysz co sie będzie działo.Znam wiele osob,ktore nie wierzyły,były na bakier z wiarą.Bardzo często bylo tak ,ze już nikt nie potrafił pomoc ,tylko Pan Bóg.Kiedy zaczęły sie modlić otrzymały pomoc ,ale warunek ,bardzo prosiły i chciały Boskiej pomocy.Jeżeli pomimo modlitw nie dostajemy łask o ktore prosimy to oznacza ,ze Pan Bóg ma wobec nas inne plany.Jest jeszcze jeden warunek .Nie można sie modlić sporadycznie na zasadzie trwoga to do Boga.Należy stale sie… Czytaj więcej »
Joanna
Gość
Powierz swój problem Maryi i Panu Jezusowi i Duchowi Swiętemu. Módl się słowami JEZU UFAM TOBIE i TOBIE powierzam swoje pragnienie – jeżeli jest zgodne z TWOJĄ wolą niech dostąpię cudu, ale niech to będzie już TWÓJ problem, bo ja już nie mam siły. Daj mi proszę spokój i pozwól mi się modlić bez wypowiadania intencji, gdyż TY znasz moje pragnienia, ale tylko TY wiesz co jest dla mnie dobre. Módl się ze spokojem i wiarą Kasiu – Twoje problemy weźmie w swoje ręce SAM BÓG i obdarzy Cię najlepszym rozwiązaniem z możliwych. Co dla nas ludzi jest nieosiągalne i… Czytaj więcej »
Kasia
Gość
Gratuluję rwnież.My z mężem staramy się o dzidziusia od 4lat.Odmawiam Nowenne,ale Bóg jeden wie jak mi jest trudno,o gdybym chociaż miała „wiarę jak ziarnko gorczycy”.Nie mam już sił na dalsza walkę.Kiedy czytam te wszystkie wpisy jestem pełna podziwu i zdumienia,ale tak cięko mi uwierzyć,że i ja będę mogła doznać cudu.Ne mam sił na walkę,ale i na to żeby się poddać,toczę wewnętrzną walkę z nadzieją i każdego dnia przegrywam z bezsilnością…Nie umiem zaufać i być dobrej myśli już nawet proszę Bga żeby zabrał mniee do siebie,bo nie potrafię walczyć.Cierpienie i tęsknota niemożliwie rania mi dusze i serce wiem jak możecie mnie… Czytaj więcej »
Cytryna
Gość
Cytryna
Kasiu, wybacz, że zapytam tak bezpośrednio, ale czy robiłaś badania na bezpłodność? Albo Twój mąż? Pytam, bo jeśli problem leżałby po Twojej stronie to bardzo pomocna jest naprotechnologia. Jest to nauka opierająca się tylko i wyłącznie na naturalnych procesach biologicznych, nie ma nic wspólnego z in-vitro i jest w zgodzie z Kościołem. Jeśli jesteś zainteresowana to poczytaj o tym w internecie, na pewno też bez problemu znajdziesz lekarza, który się tym zajmuje. Twórca naprotechnologii był kiedyś w Poznaniu, dał wykład w akademii medycznej, miałam przyjemność tam być, przesympatyczny człowiek. Opowiadał o wielu przypadkach, kiedy małżeństwa doczekały się dzieci po wieloletniej… Czytaj więcej »
Kasia
Gość

Tak cytrynko,robiłam i przerywałam 2razy badania,ponieważ moja psychika nie wytrzymywała tego,niedawno wyszłam z depresji właśnie z tego powodu,po wizytach u psychologa.Także finansowo nie mogliśmy unieść tego ciężaru….Ponadto nie wierzę w lekarzy,a tak właściwie nie wiem w co wierzyć…Najbardziej boję sie powtórnie stracić wiarę….

Cytryna
Gość
Cytryna
Decyzja należy do Ciebie, ale czasem dobry lekarz może być właśnie tą łaską o którą prosisz Boga. Ale powtarzam dobry lekarz, katolicki, a nie taki, który zaproponuje Ci in-vitro. Znałam osobiście ks. Piątkowskiego, przewodniczącego polskich egzorcystów, był niesamowitym człowiekiem, na mszach św. często powtarzał, że zanim człowiek zgłosi się do niego po pomoc powinien najpierw zasięgnąć opinii lekarza. A jeśli choroba jest niewytłumaczalna, albo np. kobieta jest zdrowa ale i tak nie może zajść w ciążę to często trzeba chodzić na msze o uzdrowienie lub spotkać się osobiście z takim właśnie księdzem. Ale zachęcał żeby nie skreślać pomocy lekarza. Cokolwiek… Czytaj więcej »
Kasia
Gość
Byłam w styczniu na mojej pierwszzej mszy o uzdrowienia,a w lutym idę na kolejną.Nie należę do zamożnych osob,a badania i wizyty zarówno u ginekologa jak i endokrynologa(mam hiperprolaktynemie i hashimoto)są bardzoo drogie i nie stać mnie na nie.Zrozum także,że ciągle słyszę to samo”TEN LEKARZ POMOGŁ WIELU OSOBOM” idę ale na próżno…Ciężko mi to wytłumaczyć,bo przez te 4lata kompletnie traciłam wiarę i na odpowiedzi „musisz jeszcze poczekać”zawsze była odpowiedz „niee mogę mieć dzieci”,natomiast jak ktoś mi mówi”może ty masz nie mieć dzieci” reaguję znaczną zlośćią,mówiąć,że w to nie wierzę,bo przecież słyszeliśmy oboje na ślubie”BĄDZCIE PŁO9DNI I ROZMNAŻAJCIE SIĘ”.Bóg jeden wie ile… Czytaj więcej »
Wierząca
Gość
Wierząca
Do Kasi. Wejdź na stronę http://mimj.pl/transmisja-spotkania-otwartego-19-01-2013/ Dzisiaj o 18 będzie Msza Święta o uwolnienie i uzdrowienie, na której dzieją się niesamowite rzeczy. Łaski obejmują również osoby, które słuchają Mszy przez internet. Tak więc zapraszam serdecznie. Wejdź sobie na tę stronę. Można również posłuchać nagrań z wcześniejszych spotkań. Tak specjalnie dla Ciebie, na ostatnim spotkaniu było takie świadectwo. Ojciec dziecka opowiadał, jak O. Daniel rozpoznał iż jest para, która będzie miała dziecko i podał okres czasu (ale nie pamiętam konkretnie). Powiedział, że to będzie chłopiec i aby dali mu na imię Piotr. Na koniec skomentował, że lekarz był bardzo zdziwiony, kiedy… Czytaj więcej »
Joanna
Gość
Kasiu – Chyba znalazłam odpowiedź – „Nie wierzę w lekarzy i nie wiem w co już wierzyć” – czyli, że jesteś już zmęczona tym swoim konkretnym marzeniem. Nadszedł czas przemiany w Twoim życiu, teraz pora, żebyś Swe sprawy powierzyła Bogu i Naświętszej Panience. Módl się za wszystkich lekarzy, żeby zawsze potrafili pomóc swoim podopiecznym, żeby otrzymywali łaskę od Boga i wiedzę jak pomóc, jak poprowadzić swych chorych, żeby oni sami byli ludźmi powierzającymi swych pacjentów łasce Bożej i pozwolili się prowadzić woli Bożej, a swoją bezsilność powierz Bogu – powiedz, że Jemu oddajesz swoje pragnienia do obróbki, i że teraz… Czytaj więcej »
Kasia
Gość

Dziękuję Ci Wierząca,Joanno i Cytrynko,cudownie spotkać ludzi którzy nie są obojętn na cierpienie i nie zarzucają,że dbasz tylko o „swój ogrodek”.Odmawiam 3Nowenny 2 w innych intencjach i o wszystkich pamiętam w swoich modlitwach…Bóg Zapłać

Joanna
Gość
Kasiu, chciałam Ci zaproponować jeszcze jedną Nowennę do odmawiania, ale skoro odmawiasz już 3 w ciągu doby, to mogłoby Ci się już nie udać więcej. Przecież nie chodzi o to, żeby tylko się modlić, bo nie możemy zaniedbywać swoich codziennych obowiązków i popadać w przesadyzm i jak to się mówi zapominać o Bożym świecie. Ty bardzo jesteś zaangażowana w sprawy Boże, ale nachodzi mnie myśl, czemu przy takim zaangażowaniu nie jesteś jeszcze wysłuchana. Czyżbyś zdaniem Boga nie była jeszcze gotowa ? Może przed czymś Cię chroni, przed jakimś rozczarowaniem w przypadku natychmiastowego spełniena Twej uporczywej prośby. A może Twe modlitwy… Czytaj więcej »
Kasia
Gość

Kochana Joasiu twoj wpis ogromnie mnie wzruszył,a łzy tak napływają mi do oczu,że ciężko mi pisać.Napewno obejmę adopcją duchową dzieci i matki,kóre chcą dokonać aborcji.Może ciężko to wytłumaczyć,a napewno zrozumie,ale serce i rozum mowią mi,że Łaska o która tak proszę(macierzyństwo)jest blisko.Dziękuję Tobie i wszystkim tym,ktorzy odmówili za mnie chodz jedną zdrowaśkę.

wpDiscuz

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij