Stanisława: Będę mamą!

Udało się! Będę Mamą! Kochani, chciałabym przedstawić swoje świadectwo wysłuchania mojej intencji Nowenny Pompejańskiej. Od jakiegoś czasu staraliśmy się z mężem o nasze pierwsze dziecko, jednak bezskutecznie. Potrzebowałam wsparcia, ponieważ bardzo się denerwowałam i traciłam nadzieje. Przypadkowo natknęłam się na Nowennę Pompejańską, Nowennę nie do odparcia. Modlitwę podjęłam w kwietniu w intencji naturalnego poczęcia i narodzin zdrowego dziecka. Odmówiłam 3 nowenny pod rząd i skończyłam we wrześniu. Jednak nic się nie działo...
Przeczytaj całość

Elżbieta: Dziękuję Matko Boska za łaski

Witam. Chciałam złożyć świadectwo skuteczności modlitwy nowenną pompejańską. Modliłam się wraz z moją mamą o pracę dla mojego brata, który kilka miesięcy szukał pracy. I stało się, brat dostał pracę, na razie na pól roku ale ufam , że umowa zostanie mu przedłużona. Dzięki Ci Matko.Przeczytaj Elżbieta: Dziękuję Matko Boska...
Przeczytaj całość

Halina: Dziękuję Ci Mateńko Kochana

Szczęść Boże wszystkim chciałabym opisać moją radość z odmówionych jednocześnie dwóch Nowenn Pompejanskich .Prosiłam Maryję w intencji chłopaka mojej córki i w intencji drugiej córki .Matuchna uprosiła mi łaski o które ją prosiłam , radość ogromna chociaż nie raz moja modlitwa nie była z uwagą odmawiana.
Przeczytaj całość

Anna: Tarcza obronna

Nowennę Pompejańską zaczęłam odmawiać po dłuższym namyśle, ponieważ bardzo obawiałam się że nie dam rady tak długo odmawiać 3 różance.Mnóstwo obowiązków, stres z jakim codziennie muszę się zmagać- nie jest łatwo.Nad intencją też długo myślałam , bo jest ich sporo , m.in. o ustanie przekleństw , polepszenie spraw finansowych itd....
Przeczytaj całość

Katarzyna: Uzdrowienie męża

W kwietniu 2014 roku u mojego męża stwierdzono bardzo rzadki, najwyższego stopnia złośliwości nowotwór. Stan był bardzo poważny. Nowotwór był nieoperacyjny, słabo reagował na leczenie. Był moment, że lekarz przygotowywał nas do zastosowania chemii paliatywnej.Przeczytaj Katarzyna: Uzdrowienie męża
Przeczytaj całość

Jolanta: wiele cudów

Kilka dni temu skończyłam odmawiać po raz szósty Nowennę Pompejańską. O tej pięknej modlitwie dowiedziałam się od koleżanki w momencie, w którym czekał mnie zabieg, a ja nie byłam w stanie zdecydować się na konkretnego lekarza, który miałby ten zabieg przeprowadzić. Dlatego też w tej intencji ofiarowałam tę modlitwę. Jakież było moje zdziwienie, kiedy pewne niespodziewane zdarzenie doprowadziło do podjęcia tej trudnej dla mnie decyzji. Przez operację przebrnęłam wyjątkowo dobrze – w tej intencji zdążyłam odmówić jeszcze większą część drugiej z kolei Nowenny. Nie do oddania jest to, jaki spokój mi towarzyszył dzięki tej modlitwie; czułam że wszytko będzie dobrze i tak też było.   Trafiłam do tak niesamowitego lekarza, o jakim tylko każdy pacjent możne pomarzyć (zarówno pod względem kompetencji i fachowości, jak i podejścia do pacjenta). A potem wszystko jakoś się potoczyło, że nie byłam w stanie wytrzymać dłużej bez Nowenny. Kończyłam jedną, a za chwilę zaczynałam następną. Nie wszystkie intencje zostały wysłuchane, tak jak ja chciałabym.

Ale nie o to chodzi. Niepojęte jest to, ile małych i dużych cudów w tym czasie się w moim życiu wydarzyło, ile też spraw się samoistnie rozwiązało i jak wiele w moim życiu się zmieniło. Nie ukrywam, że wiele razy było ciężko – byłam zmęczona, nie mogłam się skupić na modlitwie i miała wątpliwości. Ale z pomocą Najukochańszej Mateńki zawsze udawało mi się dobrnąć do końca modlitwy. Miałam bardzo ciężki okres – wiele w moim życiu się działo i nie wiem, jak bym przez to wszystko przeszła bez tej Modlitwy. Zauważyłam też, że wiele osób w tym czasie inaczej (bardzo pozytywnie) zaczęło się do mnie odnosić. Muszę napisać jeszcze o jednej ważnej rzeczy – od kilku lat bardzo dokuczały mi jelita.

Nie mogłam spać i żadne leki mi już nie pomagały. Straciłam nadzieję, że kiedykolwiek moje dolegliwości ustąpią. Obiecywałam sobie, że w tej intencji kiedyś też zacznę się modlić, ale zawsze były ważniejsze inne prośby (o zdrowie mojego męża, czy też mojej mamy). Natomiast w czasie, gdy odmawiałam szóstą Nowennę – właśnie za mamę, zorientowałam się, że od kilku dni   przestałam odczuwać bóle jelitowe – wszystkie dolegliwości z tym związane uspokoiły się praktycznie całkowicie, a ja mogę normalnie funkcjonować. I tak jest do dziś, mimo, iż nie biorę już żadnych leków. Wiem, że jest to kolejny cud, o który nie zdążyłam się jeszcze pomodlić. Brak słów o wielkiej Mocy modlitwy, jaką jest Nowenna Pompejańska.        Warto oddać się całkowicie Matce Bożej.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

1 Komentarz do "Jolanta: wiele cudów"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Kasia
Gość

Chwała Panu!!

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!