Elżbieta: Coś niesamowitego. Działanie Matki Bożej jest dosłownie namacalne.

Od roku modlę się nowenną pompejańską za męża. Mogę tylko określić typ męża jako "trudny przypadek" zbierając w jedno określenie zbór "dolegliwości" jakie miał mój mąż zanim zaczęłam się modlić za niego.Przeczytaj Elżbieta: Coś niesamowitego. Działanie Matki Bożej jest dosłownie namacalne.
Przeczytaj całość

Joanna: uzdrowienie córki

4 lata temu córka mając 9 m-cy była przez 0,5 roku na seriach niekończących sie antybiotyków,3 razy w szpitalu. Leukopenia, na szcz5egółowych badaniach w akademii medycznej w Gdansku wypy6tywano o białaczkę w rodzinie.pobrano próbki krwi,a ja tymczasem z internetu dowiedziałam sie o nowennie plompejanskiej,którą w tej intencji odmówiłam. Po tygodniu...
Przeczytaj całość

Alicja: modląc się zyskuje się spokój i radość ducha

dzisiaj skończyłam nowennę i już myślę o rozpoczęciu drugiej mam tyle intencji. moja prośba została wysłuchana, modląc się zyskuje się spokój i radość ducha, polecam każdemu odmawiajcie różaniec to nie jest takie trudne!!! Matka Boża tak pokieruje że na wszystko znajdzie się czas a ile rozwiąże trudnych dla człowieka codziennych...
Przeczytaj całość

Katarzyna: Wiara czyni cuda!

Szczęść Boże. W styczniu do świadectwa Justyny, która dzieliła się łaską macierzyństwa dodawałam komentarz o tym,że ja także się modlę,ale moje modlitwy trafiają w próżnie i tracę wiarę w to, że i ja zostanę mamą... Pewnie jeśli przeczytają moje świadectwo: Cytrynka,Wierząca i Joanna to szeroko się uśmiechną, bardzo mnie pocieszały...Stał...
Przeczytaj całość

Karolina: będzie dobrze

Nowennę do Matki Bożej w Pompejach rozpoczęłam w kwietniu 2015 roku, w intencji powrotu do zakładu pracy, w którym już kiedyś pracowałam. Po otrzymaniu świadectwa pracy dowiedziałam się, że jak znajdą się fundusze to wrócę z powrotem. Szukałam też innej pracy, ale było ciężko.Przeczytaj Karolina: będzie dobrze
Przeczytaj całość

Renata: Wielka moc Nowenny – nagłe uzdrowienie z raka

Moją pierwszą Nowennę odmawiałam w intencji o zdrowie dla chorego na nowotwór synka mojej znajomej.Guz zniknął,jak powiedziała mi mama chłopca, nie ma żadnych przerzutów. W trakcie odmawiania tej cudownej modlitwy otrzymałam wiele łask od Matki Bożej dla siebie i bliskich. Obecnie odmawiam kolejną Nowennę za dusze w czyśćcu cierpiące i cały czas czuję opiekę Królowej Różańca Św.

Ta modlitwa ma ogromną moc, składając ją do stóp Matki Najświętszej możemy być pewni,że Ona nigdy nas nie zostawi,że dla Takiej Pani, dla Królowej Nieba i Ziemi nie ma rzeczy niemożliwych. Wszystkich strapionych,chorych oraz tych,którzy chcą pomóc innym zachęcam do odmawiania Nowenny Pompejańskiej.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

8 komentarzy do "Renata: Wielka moc Nowenny – nagłe uzdrowienie z raka"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Agnieszka
Gość
Agnieszka
Płakać mi sie chcę jak czytam wasza świadectwa, u mnie podczas odmawiania nowenny dzieją sie dantejskie sceny: jestem agresywna, wulgarna, zniechęcona pogarsza mi sie stan psychiczny i fizyczny. Jeszcze błagalna cześć była w porządku ale dziękczynna to jakiś koszmar….mimo tylu poniżeń wracam do różańca i Maryi ale czuję sie jak śmieć. dzisiaj ostatni dzień nowenny o zdrowie, kolejne będę odmawiać za innych, bo już mam dosyć tego poniżenia. Boże kim ja jestem że szatan ma do mnie taki dostęp? Błagam pomódlcie sie za mnie bo jestem na skraju załamania. Ale cieszę sie że inni otrzymują łaski,jest to jednak jakaś nadzieja.
dorota
Gość
dorota

Agnieszko mysle ze ty masz szczegolna laske u Matki Bozej ,gdyz pewnego dnia zaczna sypac sie na twoja glowe tak wielkie laski jak juz przejdziesz przez ten egzamin ze nie bedziesz mogla tych dobroci uniesc ,wiec trzymaj sie i glowa do gory !!!

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Dziękuję Ci Dorotko za słowa pocieszenia, to dużo dla mnie znaczy. Muszę sie trzymać, każdy dzień to walka, ale ufam Maryi. Pozdrawiam Cię!

Ewa
Gość
Agnieszko nie poddawaj się! Ja też jestem na początku części dziękczynnej. Odmawiam ją za moją mamę, już widzę efekty, aczkolwiek nie są one jakoś super zdumiewające. U mnie było tak, że początek części błagalnej poszedł mi można by rzec super gładko, czułam się taka spokojna, częste załamania i dołki minęły; ale im dalej tym gorzej. Czuję się rozdrażniona, wszystko mnie denerwuje, mam pretensje do męża.. po chwili go przepraszam, uświadamiając sobie moją głupotę.. denerwuje mnie postawa rodziców, złoszczę się okropnie, płaczę, znów widzę u siebie objawy depresji, a za chwilę znowu jest ok… mam okropne huśtawki nastrojów.. do tego przytłacza… Czytaj więcej »
ewka
Gość
Agnieszko napewno to jest dla Ciebie jakis pewnego rodzaju egzamin i mysle ze idac tak trudna droga teraz w przyszlosci dostapisz wiele dobrego czego zycze z calego serca. Opisze moj przypadek otoz odmawiam Nowenne w intencji zdania egzaminu na prawo jazdy, jednak nie wiem czy to jakis test u mnie czy po prostu Bog nie chce abym dalej kontynuowala rozpoczety kurs. Otoz… jutro mialam miec kolejny egzamin (dodam ze dluzszy czas juz probuje zdac) ale dzis przytrafilo mi sie cos bardzo dziwnego…Zostalam potracona na przejsciu dla pieszych przez „elke” nic powaznego nic mi sie nie stalo pare siniakow tylko ale… Czytaj więcej »
Aga
Gość

Ja mam dość podobny przypadek. W wakacje musiałam zmieniać OSK i ciągle nie mogłam przejść przez 10 h kursu. A to najpierw instruktor za dużo się czepiał, a potem w drugim OSK dopadła mnie depresja i musiałam przerwać kurs. Zastanawiałam się w ogóle czy to całe prawo jazdy jest dla mnie. Wola Boża.

ewa
Gość

witam.
u mojej niespełna trzy letniej bratanicy zdiagnozowano dwa guzy mózgu.
jeden 7 cm został w części wycięty,a tego mniejszego nie ruszali.zaczęłam szukać modlitw i natrafiłam na nowennę , wcześniej bardzo mało się modliłam.
mam za sobą trzy dni modlitw.odmawiam cztery części różańca. modlę się o uzdrowienie bratanicy.
mnie podczas modlitwy tez dopadają głupie myśli,rozproszenie,pies mi drepcze po mieszkaniu,ale ja głośniej się modlę-zagłuszam te dreptania.wytrwam!!! bo bardzo kocham to małe dzieciątko. wierzę że Matka Boska wysłucha naszych modlitw i uzdrowi niunię z guza.
pozdrawiam wszystkich i proszę o wsparcie modlitewne.

Cytrynka
Gość
Cytrynka

Witam, ostatnio byłam na mszy św. o uzdrowienie i ksiądz opowiadał o Św. Charbelu, polecał nam odmawiać nowennę do niego. Można ją znaleźć bez trudu w internecie. Temu Świętemu przypisuje się aż 23 tysiące udokumentowanych i oficjalnie potwierdzonych cudów, a może być więcej, bo wiadomo, że nie każdy zgłasza takie sprawy. (Można się spotkać też z polską pisownią, czyli Szarbel). Pozdrawiam 🙂

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!