Maria: Moja córka dostała pracę za przyczyną Mateńki Pompejańskiej

Prosiłam Mateńkę Różańcową Pompejańską o pracę dla moich dzieci. Córka otrzymała pracę ,z której jest zadowolona,jest to praca na etacie.Radość nasza nie zna granic,bo ogólnie jesteśmy w trudnej sytuacji materialnej i niewiele możemy pomóc. Dokąd mi sił starczy,będę modlić się właśnie NOWENNĄ POMPEJAŃSKĄ, bo to jest naprawdę nowenna „nie do odparcia”

Opt In Image
Regularny biuletyn pompejański!
Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego bezpłatnego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. 

Zostań z nami w kontakcie!

 

3 myśli na temat „Maria: Moja córka dostała pracę za przyczyną Mateńki Pompejańskiej

  1. jak wy wszyscy to robicie,że dostajecie o co prosicie(pracę), może mi ktoś powie co ja źle robię, że tej pracy nie mogę wymodlić już od pół roku, jestem bezrobotny, nie mam żadnego zajęcia, także nawet spróbowałem odmawiać 5 nowenn na raz, ale jednej nie dałem rady i przerwałem, dwie skończyłem 14 i 15 grudnia, a następne skończę 25 i 31 grudnia, a jak dotąd ani widu ani słychu o pracy, co źle robię???!!!

    • Marku, może za dużo nowenn na raz ;-)? Próbowałeś aż 5 na raz w tej samej intencji (praca)? To wygląda jakbyś uważał, że zostaniesz wysłuchany ze względu na ilość modlitw (zupełnie jak poganie – nie obraź się) a nie ze względu na niezmierzoną miłość Boga. Jeśli ktoś UFA i WIERZY w miłość Bożą to odmawia 1 nowennę dziennie w jednej intencji. Niektórzy odmawiają 2 NP na raz ale w różnych intencjach. Odpowiedź na Toje pytanie, jak dla mnie, jest więc prosta. Moim zdaniem nie wierzysz, że Pan Bóg troszczy się o Ciebie i pomoże Ci w trudnych dla Ciebie sytuacjach ze względu na MIŁOŚĆ do Ciebie. Uważasz, że jak Bóg zobaczy tyle modlitwy w postaci NP to da Ci pracę właśnie ZE WZGLĘDU NA TEN NAWAŁ MODLITWY. Dlatego w którymś z poprzednich komentarzy, o ile dobrze pamiętam, napisałeś, że szkoda czasu na modły, bo liczą się tylko znajomości. Bo widzisz, że tyle Bogu „dajesz” a tu nic. Może lepiej odmawiać 1 NP dziennie i postarać się zaufać, zawierzyć, uwierzyć w Bożą miłość i opiekę. Ufać i czekać. I powtarzać sobie, że Pan Bóg się zatroszczy, oddać Mu całe swoje życie. Wtedy zobaczysz wielkie cuda w swoim życiu, choć nie obędzie się też bez cierpienia… Mimo że na dzień dzisiejszy oboje z mężem nie mamy pracy to wierzę, że w odpowiednim czasie się to zmieni, choć teraz jest nam ciężko. Pan Bóg wie najlepiej kiedy obdarzyć daną łaską. Pozdrawiam

    • Marku,
      Jestem w podobnej sytuacji od 1.5 roku nie mogę znaleźć pracy i tak samo jak Ty modliłam się chyba wszystkim co „możliwe”, teraz doszła NP. Buntowałam się i traciłam nadzieję kiedy po kolejnych modlitwach nic nie wychodziło…Szczególnie ciężko jest wtedy kiedy brakuje środków na jedzenie itp. Jednak z perspektywy wiem, że nie ma się co „szarpać” bo to uczta dla rogatego, natomiast trzeba zaufać Panu i powiedzieć: „Jezu niech Twoja wola się we mnie wypełnia, nie moja, lecz Twoja…”Oczywiście potrzeba pokory i samozaparcia, ale pamiętaj nic się nie dzieje bez przyczyny… Z czasem zrozumiałam, że to nie ja wiem co dla mnie najlepsze, tylko mój Mistrz, On zna mnie lepiej niż ja siebie. A kiedy przychodzą ciężkie chwile, zawsze stawia na mojej drodze ludzi, którzy dzielą się ze mną tzw „ostatnią kromką chleba” i kolejny raz udowadnia, że jest ze mną i nie da mi zginąć, bo należę do Niego.
      Marku Głowa do góry i nie trać wiary – powiedz Panu ” Ty tylko mnie poprowadź, Tobie powierzam mą drogę”.
      Niech błogosławieństwo Pana Naszego Jezusa Chrystusa będzie z Tobą.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!