Marcin: Uzdrowienie nienarodzonego dziecka

Szczęść Boże! Znajoma mojej żony była w ciąży z kolejnym dzieckiem. Niestety testy prenatalne wykazały u dziecka zespół Downa. Lekarz stwierdził, że „trzeba się spieszyć” i już chciał umawiać „zabieg”. Znajoma nie brała w ogóle pod uwagę aborcji i zdecydowała o urodzeniu dziecka. Razem z żoną podjęliśmy nowennę pompejańską w intencji maluszka. Zakończyliśmy ją w uroczystość Chrystusa Króla. Dziecko urodziło się nazajutrz zupełnie zdrowe (mimo, iż termin porodu przypadał kilka dni wcześniej, a było to czwarte dziecko tej mamy :). Maryjo, dzięki Ci!

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

35 myśli na temat „Marcin: Uzdrowienie nienarodzonego dziecka

  1. Takie świadectwa powinny być jak najszerzej rozpowszechniane!!! Lekarze zbyt często wydają wyroki na jeszcze nienarodzone dzieci! Chwała tej mamie, że mimo zdecydowała się urodzić to dzieciątko i nie dała się sprowadzić na złą drogę. I jeszcze te cud, że dzidziuś jest jednak zdrowy 🙂 To naprawdę wspaniałe świadectwo!

  2. Chyba jednak nie do końca wiadomo czy to był cud. Czasem zdarza się, że testy prenatalne wykazują u dziecka zespół Downa a dzidziuś rodzi się zdrowy. Było już wiele takich przypadków (bez żadnej modlitwy o uzdrowienie). Tak to już jest w medycynie… Nie piszę tego, aby podcinać komuś skrzydła ale do cudów należy podchodzić z zachowaniem zdrowego rozsądku.

    • Ja z kolei uważam, że warto się dopatrywać cudów w codziennym życiu, nawet w najdrobniejszych sprawach i po prostu cieszyć się tym. Jakby patrzeć na wszystko tylko racjonalnie to każde ze świadectw na tym portalu można by było podważyć, bo np. Pani Wanda mogła wyzdrowieć z raka dlatego, że chemia w końcu zadziałała a nie dlatego, że odmówiła NP – ale przecież wiadomo, że człowiek nie zdrowieje z dnia na dzień, kiedy lekarze już nie dają szans, albo np. ktoś mógł dostać pracę przypadkowo zaraz po odmówieniu NP – ale chyba wszyscy wchodzimy na tę stronę bo wierzymy w moc modlitwy, czyli w mniejsze i większe cuda. Dlatego własnie moim zdaniem do cudów nie należy podchodzić z zachowaniem przesadnego zdrowego rozsądku, tylko własnie zauważać je jak najczęściej 🙂
      Żeby nie było, nie jestem lekarzem i nie upieram się przy swojej wersji i nie każdy musi się ze mną zgadzać, ale dla mnie to był cud.

      • A nawet jeśli się mylę, co jest możliwe, nie przeczę, to i tak warto takie świadectwa rozpowszechniać, żeby dać do myślenia kobietom, które z powodu takich badań prenatalnych decydują się na aborcję. Nawet jeśli to nie był cud, to ludzie zastanówcie się nad tą historią i przekazujcie ją dalej, może niejedna kobieta sie nad tym zastanowi i zrozumie, że lekarz może się pomylić. A zresztą choroba dziecka nie jest powodem by je zabijać. Co to za lekarz, który namawiał tę matkę na aborcję! naród który zabija własne dzieci jest skazany na porażkę i tyle w tym temacie

        • Cytryno, na pewno należy się modlić a Różaniec jest modlitwą, dzięki której człowiek otrzymuje wiele łask. Chodziło mi tylko o nienadużywanie słowa „cud”. Znalezienie pracy trudno uznać za cud, raczej za łaskę i pomoc Bożą za wstawiennictwem Maryi. Jeśli chodzi o to dziecko to po prostu mogło nie być chore tylko tak zostało zdiagnozowane. Dlatego należy, moim zdaniem, zachować zdrowy rozsądek w podejściu do cudownych wydarzeń, jak zresztą we wszystkim innym. Nawiasem pisząc zdrowy rozsądek nie jest tożsamym z przesadnym zdrowym rozsądkiem (przesadny nie będzie zdrowym :-)).

    • tak a co powiesz na to iz jestem w ciazy i lekarz genetyk w Prokocimiu stwierdzil wade serca u plodu ze usg na to wskazuje inny lekarz wczesniej prowadzacy i inny z Kliniki w Krakowietez tak stwuerdzili i chore jelitka i obrzek plodu i powiedzieli ze dziecko nieprzezyje do porodu a jestem w 9 miesiacu ciazy . modlilismy sie do Ojca Pio i nie tylko i wszystko zniklo echo serca 3 tygodnie temu zrobione znow i nie ma wady zdrowe serdszko i jak to wytlumaczyc byla wada i jej nie ma co serce sie naprawilo samo wiec niedowierzasz jestes jakims niedowairkiem to nie zabieraj glosu ….wiec powiedz mi czy to nie cud …

    • zależy mi bardzo na tym by ktoś napisał czy te badania prenatalne to była amniopunkcja.Ja jestem w 7 miesiacu i miałam amniopunkcję która potwierdzila u mojego dziecka zespół dawna,nie usunełam ciąży,modle sie o cud i czekam na poród.

  3. Moja mama miała poronienia z powodu konfliktu serologicznego – prawdopodobnie, ale też nie miała należytej podpory ze strony mojego ojca i wiele stresów spowodowanych jego postępowniem, zamiast otoczeniem jej opieką. Miałabym więc rodzeństwo, a tak jestem jedynaczką. Sama za to mam 4-kę dzieci, gdyż przed konfliktem uchroniły mnie sczepionki w szpitalu. I pomimo, że mój mąż nie jest może chodzącym ideałem, ale jest dla mnie dużą podporą i prawdopodobie nie będę kontynuować tradycji rodzinnej i z mężem się nie rozwiodę.Jeśli chodzi o dzieci – te żywe dowody na cud (jedne z wielu w moim życiu)rokują dobrze, ale wymagają opieki i jeszcze wiele pracy szczególnie te młodsze rodzaju męskiego, narażone na wiele pokus (choćby mnóstwo bajek i filmów w telewizji).Modliłam się o dzieci, pragnęłam żeby mieć i chłopców i dziewczynki. O jedno dziecko to najmłodsze Nowenną Pompejską,a ono właśnie jest najbardziej żywotne i powiem, że na ten moment sprawia nam najwięcej kłopotów. Nie byłam bowiem taka bystra żeby modlić się o to, by nie sprawiał problemów wychowawczych. Wówczas liczyło się żeby urodził się zdrowy i jeśli to możliwe był chłopcem. Ale czy stoi coś na przeszkodzie żebym teraz modliła się o poprawę jego charakteru ? W moim odczuciu każda modlitwa jest miła BOGU i życie wciąż daje nam nowe okazje do nowych intencji. A może gdybym dołączyła jeszcze modlitwę za nienarodzone dusze mojego rodzeństwa modlitwa za mojego syna byłaby bardziej skuteczna.Chyba nie muszę nad tym dłużej myśleć, tylko rozpocznę od jutra Nową Nowennę w jego intencji.A jaką modlitwę odmówić za moje rodzeństwo-Koronkę do Bożego Miłosierdzia.(?)

  4. Nie czekałam do jurta. Tak bardzo pragnę, żeby potencjał mojego ancymonka przerodził się w pozytywne cechy charakteru, że dołączyłam z nową Nowenną już wczoraj, oczywiście Koronkę do Bożego Miłosierdzia dołączyłam również i będę cierpliwie czekać i pracować nad synem i jego przemianą na lepsze z dużym poparciem i pomocą z Nieba. Znalazłam też Litanię do jego patrona, co mam nadzieję przyczyni się do wzmocnienia dążenia do doskonałości. Niech w tym zgiełku domowym Modlitwa pozwoli mi się skupić na czymś pożytecznym. Niech uwolni mnie od smutku wiążącego się z zakłamaniem w polityce. Poprzez modlitwę czuję się wolna , choć przynależna BOGU, bo tylko ON jest prawdą i otoczona płaszczem Maryi -bezpieczna.

  5. Proszę wszystkich o modlitwę o zdrowie mojego nienarodzonego dziecka, nie chcę wierzyć lekarzom, chcę ufać i wierzyć,że mogę wyprosić łaskę. Wiem,że sama mogę niewiele, ale jeśli mi pomożecie chociaż jedną cząstką różańca wiem,że dziecko będzie zdrowe, dzisiaj jest mi ciężko… Bóg zapłać wszystkim ludziom dobrej woli.

  6. Witajcie, ja również proszę wszystkich o modlitwę za zdrowie mojego nienarodzonego synka. Jestem w 5-mcu ciąży i lekarze wykryli u niego wiele wad, w tym poważną wadę mózgu. Podejrzewają duże upośledzenie. Ja również nie chcę wierzyć lekarzom i badaniom genetycznym.
    Od wczoraj odmawiam NP, którą poleciła mi koleżanka, której Maryja pomogła w trudnej sytuacji. Modli się już za nas dużo osób nam bliskich i wierzę, że dzidziuś urodzi się zdrowy, proszę dołączcie się i Wy.

  7. Małgorzato i Kasiu będę sie modliła za Wasze dzieciątka. Niech Bóg ma je w swojej opiece. Wierzę, ze wszystko będzie dobrze . Anna

  8. Szczęść Boże, cieszę się, że moje świadectwo wywołało tyle pozytywnych reakcji i refleksji. Dziękuję też za głosy krytyczne – one uczą pokory. Oczywiście, że zawsze jest gdzieś w tle niepewność – czy to możliwe, aby to była jakaś moja „zasługa”. Ale z drugiej strony zwycięża radość, że wszystko dobrze się skończyło i można dziękować Bogu! Mam też nadzieję, że mamom, które prosiły o modlitwę wszystko ułożyło się zgodnie z Bożym planem – otaczam Was spóźnioną modlitwą. Marcin

  9. Proszę o modlitwę o zdrowie mojej nienarodzonej wnuczki podejrzenie wad genetycznych .Proszę dołączcie do modlitwy .Zrozpaczona babcia.

  10. Bardzo proszę o modlitwę za moje nienarodzone jeszcze dziecko . Jestem w 32 tygodniu ciąży , lekarze nie dają żadnych szans na urodzenie zdrowego dziecka . Wcześniej namawiali do aborcji , co absolutnie nie przechodziło mi przez myśl. Im bliżej rozwiązania tym bardziej się boję że po narodzinach nie usłyszę płaczu dziecka . To straszne !!!!! Błagam o modlitwę .
    Małgorzata

  11. Nie śmiałam prosić o modlitwę w intencji mojego nienarodzonego dziecka,ale skoro inni mają odwagę to i ja poproszę.Jestem w 7 miesiącu z amniopunkcji wyszło że dziecko jest chore na zespół downa,lekarze sugerowali przerwanie ciąży ,,jak najszybciej”,nie zdecydowałam się bo wiem że nie mogłabym żyć z tym od tak jakby to było normalne.Odmawiam nowennę pompejską ja,moja mama i siostra z nadzieją że Matka Boża zlituje się i urodzę zdrowe dziecko – modlitwy nigdy za dużo,więc jeśli ktoś chciałby pomodlić się za moje dziecko to z góry dziękuję.Poród dopiero w grudniu,chyba że przyspieszą cc,ze względu na wysokie ciśnienie z którym się borykam. Obiecuję że dam świadectwo i odezwę się jeszcze

  12. Witam wszystkich czytających,i modlących sie modlitwą pompejską.Jakiś czas temu prosiłam o modlitwę w intencji mojego dziecka,by urodziło się zdrowe,by Matka Najświętsza dokonała cud uzdrowienia z Zespół Downa.Urodziłam 5 grudnia synka a Matka Boźa nie do końca mnie wysłuchała.Dziecko urodziło się z ZD,i szczerze mówiąc byłam zawiedziona i zła na Boga że pomimo tylu modlitw moich,rodziny i obcych mi zupełnie ludzi prośba została niewysłuchana.Dopiero po jakimś czasie gdy dotarło do mnie ze moje dziecko pomimo choroby ma zdrowe serce,zdrowe nerki,nie miało żadnych wylewów do mózgu,zdrowe oczy i uszy zrozumiałam że Matka Boża dała mi to o co prosiłam,Chciałabym by mój syn nie miał ZD,ale jestem wdzięczna Bogu za to że nie muszę patrzeć jak operują mojego syna.Dziękuje Ci Matko za to ze oszczędziłaś mi jeszcze większego bólu.Dziękuję również z całego serca wszystkim ludziom dobrej woli którzy modlili się za mojego Filipa,niech wam Bóg błogosławi.CHWAŁA PANU

    • Do eli. Niech Ci Pan Bóg błogosławi i Filipowi. Moja przyjaciółka ma córeczkę z ZD, śliczną Julkę. Dziecko bardzo dobrze się rozwija, wspomagane przez rehabilitację.. Jak chcesz, odmawiaj z nami dowolny dziesiątek, Trzeciego Róże Uzdrowienia Chorych zaczynają kolejną dziewięciodniową nowennę. Może chcesz np. Narodzenie Pana Jezusa?

  13. Pomyśle o tym w troszke pózniejszym terminie na razie odmawiam swoją tajemnice różancową ,a oprócz tego wciąż modle się modlitwą pompejską którą skończe 11 lutego,w świeto Matki Bozej z Lourdes a zarazem jest to dzień chorego…widzę w tym jakiś znak…mam nadzieję ze Matka Boża nigdy nie opóści mojego syna i zawsze bedzie tuż obok czuwać,,, nawet gdy mnie zabraknie poki co zrobię wszystko co w mojej mocy by go rehabilitować reszta w reku BOGA

    • Elu, będzie dobrze, wpisuję Filipa do naszej nowenny, musisz śledzić info na forum lub napisać na mój mail, żebym miała Twój adres, to będę wysyłać info. Dzieci z ZD przynoszą rodzicom dotyk aniołów. Zobaczysz sama, jak miną najtrudniejsze chwile.

  14. Proszę o modlitwę za mojego nienarodzonego maluszka. Zaszlam w ciążę i szczerze nie cieszyłam się a bardziej myślałam co teraz, jak to poukładamy że to za wcześnie itd….teraz wiem że już nic nie ma znaczenia jak tylko to żeby dziecko było zdrowe. Lekarz w 12 tyg. Wykrył wysoki poziom nt-4.5 oraz obrzęk potylicy. Wszystko inne ok. Kość nosowa także. Tym nas podtrzymał na duchu…w momencie tego co nam powiedział swiatnam się zawalił od 4dni próbuje się jakoś trzymać ale placze i modlę się i błagam żeby dziecko było zdrowe. Mój mąż ufa bardziej niż ja i powtarza ze wszystko będzie dobrze. Dla mnie życie straciło sens, nie jem i nic mi się nie chce…modlę się do św. Rity i dziś zaczynam NP. Proszę o modlitwę i jeśli są osoby które miały podobne przypadki o kontakt ze mną.

    • Jak skończyła się twoja historia? Obecnie jestem w podobnej sytuacji 🙁 obrzęk płodu itd i kolejne badania 🙁 postanowiłam powierzyć zdrowie mojego maluszka modląc się codziennie.. 🙁 jest mi ciężko ale pozostała tylko nadzieja.. I wiara że Maryja mi pomoże

      • Hej Kochana Moja historia zakończyla się CUDownie!!!nie bez powodu napisałam CUD wielkimi literami Zosia przyszla na świat 15 lutego 2017. Poród był udany wywoływany i urodziłam normalnie. 9/10 w skali Apgar. Mała była przez 2 tygodnie w szpitalu, badali ja na wszystkie możliwe strony dlatego że urodziła się z bardzo jasną karnacja (ja tez miałam bardzo jasną karnacje i też tyle dostałam jak się urodziłam) i oprócz tego z tzw marmurkiem na całym ciele. Miała wszelkie możliwe USG i eco serca-wszystko dobrze!!!podczas ciąży okazał się że musimy jechać profilaktycznie zbadać serce w Warszawie i wyszło że Nasz Zosia nie ma przewódu żylnego a lekarze mowili że dzieci nie żyją bez tego przewódu. Powodem jest to że ten przewód zasilający cały organizm i wszystkie składniki potrzebne do życia idą przez ten przewód. Lekarz mówi ze trzeba się przygotować na wszystko…zmuszał Nas do Amnio ale się nie zgodziliśmy bo cokolwiek by się stało i tak bym urodziła a nie chciałam uszkodzić dodatkowo płodu. Kardiolog z. Warszawy pytał Nas czy mamy jakieś Hospicjum w Lublinie (bo tu mieszkamy), ja byłam wtedy w 36 tygodniu więc wyobraź sobie co czułam jak mi tak powiedział…będę miała żal do tego człowieka do końca życia. Moja dr która mnie prowadziła nigdy nawet na chwilę nie sugerowała mi aborcji lub czegoś innego. Zapytała tylko czy dam radę wytrzymać do porodu. Wspierała mnie i dała mi więcej niż potrzebowałam:-) nie napisalam najważniejszego, ze w testach Pappa wyszło mi ryzyko 1-4 Edwards, 1-6 Pateu, 1-81 Down. Wyobraź sobie że i wtedy nie zwątpiłam a ufałam. Od początku odmawiania NP csulam wielki spokój. Mój mąż był dla mnie ogromnym wsparciem. Chodziliśmy na Mszę o Uzdrowienie, mój mąż został uzdrowiony itd.-bylo tego mnóstwo!!!wydaje mi się że to wszystko było po to abym odnalazła na Nowo Boga. Moj życie nigdy nie będzie już takie samo. Wybaczyłam wielu osobom i zaufalam Bogu. W każdej chwili swojego życia dziekuje mu za to. Było to mega trudne ale uratowal mnie i Zosię!!! W między czasie przyśnił mi się Jezus jak stal w Białej Szacie i powiedział”Wstań, Twoja wiara Ci uzdrowila” i od tamtej chwili Wszystko się zmieniło!! Ze swojej strony polecam Dotyk Boga!!! Wpisz sobie w necie, mi dali niesamowita siłę!!! Ps. Na temat mojej Zosienki lekarze piszą jakaś pracę bo nie mogą uwierzyć że żyje. Pisz jak będziesz miała jakieś pytania! Ps. Obok mnie leży właśnie moja córeczka i obydwie przesyłamy Ci całuski

        • Boże tak strasznie Ci zazdroszczę 🙁 nie poprzestałam na modlitwie i wierzę że się uda ale jest mi ciężko 🙁 bardzo chciałabym już znać wyniki i mieć pewność, zacząć cieszyć się ciążą. Napisz proszę do mnie na maila marika.eisop@gmail.com

  15. Ja także serdecznie was proszę o modlitwę w intencji zdrowia mojego nienarodzonego synka. Modlę sie aby sie rozwijał i urodził w terminie mimo niewydolności szyjki macicy. Bardzo sie boję. Ale ufam ze bóg sprawi ze urodzi się zdrowy. Bóg zapłać za waszą modlitwę.

  16. Szczęść Boże,proszę o modlitwę za mojego nienarodzonego synka.Jestem w 20 tygodniu ciąży. Lekarz podejrzewa Zespół Downa i poważne problemy ze sercem. Bóg zapłać.

    • Dzisiaj pomodle się za Twoje Dzieciątko tak jak ja potrzebowałam pomocy i dzięki temu nasza córeczka jest uzdrowiona. Chwała Panu

  17. Szczęść Boże proszę o modlitwę moja żona jest w ciąży i jest podejrzenie ze urodzi dziecko z Zespołem Downa
    Proszę o modlitwę żeby dziecko urodziło sie Zdrowe
    Bóg zapłać

  18. Proszę o modlitwę w intencji naszego nienarodzonego dziecka. USG prenatalne wykazało NT 4,7. Test papa wyszedł również źle. Ja jestem obciążona genetycznie ale ufam ze nasze dziecko będzie zdrowe. Waham się jeśli chodzi o amiopunkcje. Boże miej to dziecko w swej opiece.

    • U mojego maluszka NT też bardzo wysokie 🙁 robię badania ale modlę się o to aby maluszek był zdrowy 🙁 jak u ciebie? 🙁

      • Napiszę jeszcze tylko że ja nie sprawdzalam już nic na. Zwierzyłam Bogu i nie mówię że nadania to coś złego tzn jak amnio czy jakieś testy ale wszystkie dziewczyny które poznałam z takimi problemami i robiły testy mają chore dzieci. Ja zaufalam i już nic nie robiłam

A Ty co o tym myślisz? Napisz!