Kinga: wiara, której nie miałam

Kochani modle sie o prace dla mojej mamy. Jestem juz w czesci dziekczynnej.Modle sie w domu ,pracy busie samolocie o kazdej porze dnia i nocy.Czasami naprawde mi ciezko ,nie moge wymowic nawet slowa i zdarza sie ze jedna modlitwe powtarzam powtarzam powtarzam…mimo przeciwnosci czuje ze Maryja stara mi sie pomoc ,zawsze znajde jakies rozwiazanie.W ostatni dzien czesci blagalnej czulam ze cos sie stanie -i wlasnie… wracam do domu a moj chlopak opuscil prace (ale to kolejna dluga historia).ale wierze ze tak musialo byc nic nie dzieje sie bez powodu. Jest wiele rzeczy ktore ida po mysli i pewnie zdam sobie z tego sprawe z troszke pozniej… rzeczy ktore zrobilam do tej pory a ktore kiedys byly dla mnie zmartwieniem.I wiecie co zyskaalam ogromna wiare wierze ze matenka wyslucha mojej prosby , czasami lape sie na mysleniu co musze kupic mojej mamusi zeby miala wszystko w powrocie do pracy:) Mam nadzieje ze wytrwam , modle sie za nas wszystkich trwajacych w Nowennie! dziekuje Matko za wszystko co mam i za wiare ktorej nigdy dotad nie mialam.

1 myśl na temat “Kinga: wiara, której nie miałam

  1. dobre z ciebie dziecko ,twoja mama na pewno dostanie ta prace bo masz wielka wiare ,zycze ci wszystkiego naj,naj,naj lepszego w nowym roku

A Ty co o tym myślisz? Napisz!