Ewa: łaska siły i zdrowia dla mojej siostry, uzdrowienie

Nie wiem dlaczego nie napisałam tego wcześniej, dlaczego wcześniej nie podzieliłam się tym co wydarzyło się w moim życiu w życiu mojej rodziny... W październiku zeszłego roku dowiedziałam się, że moja siostra choruje na raka - czerniak.. kiepska odmiana bo oporna na leczenie, wszystko potoczyło się bardzo szybko... pojawił się...
Przeczytaj całość

Anna: Dzięki modlitwie paraliż się cofnął

Pan Jezus nas kocha, nawet największych grzeszników.
Przeczytaj całość

Patryk: Prośba o zabranie lenistwa

Witam wszystkich chciałbym się podzielić mocą tej modlitwy (Jestem w trakcie odmawiania nowenny 23 dzień części błagalnej) Otóż dziś jest 23 dzień modlitwy modlę się o zabranie lenistwa mojego do nauki (języka obcego) uznałem że muszę pokonać moją słabość bo przez to lenistwo prawie bym szkoły nie skończył i stoczył...
Przeczytaj całość

Paweł: O pracę w Polsce

We wrześniu ub. roku rozpocząłem nowenne. Prosiłem w niej Maryję o wstawiennictwo w znalezieniu dobrej pracy w Polsce, ponieważ od 6 lat pracowałem w Danii. Bardzo trudno było mi odmówić tę nowennę, tak samo jak podjąć decyzję o zakończeniu pracy na delegacji.
Przeczytaj całość

Agata: czekam

.Teraz już wiem ,że Nowenna to moja modlitwa , będę poprzez nią prosiła Matkę Bożą o potrzebne łaski Teraz modlę się o swoje zdrowie i wierzę ,że wszystko zakończy się pomyślnie Dziękuję Ci Matko Boża
Przeczytaj całość

Napisała…Cytryna :) oto jej świadectwo i pytanie:

Moja pierwsza nowenna została wysłuchana kilka miesięcy po tym jak ją zakończyłam, tak więc nie poddawajcie się! Maryja wie lepiej, kiedy jest najlepszy czas 🙂 A poza tym, to nie może działać tak magicznie, że człowiek skończy nowennę i następnego dnia jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki dostaje to czego chciał.

Moja intencja dotyczyła mojego zdrowia – nie liczyłam już na pomoc żadnego lekarza, nic już nie miało sensu. Kiedy się modliłam, spotykały mnie same przeciwności i mój stan wcale nie był lepszy. Zastanawiałam się dlaczego? Byłam pewna, że intencję wybrałam dobrze, przecież nie chodziło o żadne bzdury tylko o zdrowie.
Dziś już wiem, że szatanowi bardzo się nie podobały moje modlitwy i próbował zasiać we mnie wątpliwości, żebym zrezygnowała z modlitwy. Ale ja nie przestawałam wierzyć. I nagle stało się, choroba odeszła i to na dobre 🙂 Minęło już kilka lat od tego czasu.

Mam tylko jedno pytanie, a mianowicie czy Wy wszyscy odmawiacie nowennę w taki sposób, że po KAŻDEJ części odmawiacie modlitwę „Pomnij o miłosierna Panno…” ? Bo ja tak robiłam dopiero po ukończeniu wszystkich 3 części. Jestem akurat w trakcie kolejnej nowenny i odmawiam ją w taki sam sposób. Wiem, że to może drobnostka, ale wole sie upewnić. Tak czy inaczej moja pierwsza intencja została wysłuchana, więc mój sposób chyba też „ujdzie” 🙂 Pozdrawiam i nie poddawajcie się!

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

17 komentarzy do "Napisała…Cytryna :) oto jej świadectwo i pytanie:"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Anna
Gość

Kochana Cytrynko
W instrukcji, na łamach tej strony internetowej jest napisane cyt.: „Przez 27 dni odmawiamy część błagalną nowenny Pompejańskiej i codziennie, po ukończeniu każdej części różańca, odmawiamy następującą modlitwę:…”

M.
Gość

Dzięki za świadectwo:) Ja chyba też oczekiwałam, że skończę nowennę i wszystko się zmieni…dopiero teraz to sobie uświadomiłam. Podobnie jak Anna po każdej części odmawiam tą modlitwę:)

Da.
Gość

Ja tez odmawiam te slowa po kazdych 5 dziesiatkach, ale w koncu to modlitwa nie zaklecia, chodzi o wiare a nie slowa 🙂

Cytryna
Gość
Cytryna

O, jakie zaskoczenie 🙂 Pisząc ten komentarz nie spodziewałam się, że trafi na główną stronę :)Bardzo mnie to cieszy, bo po tym, jak moja nowenna została wysłuchana zaniedbałam trochę kwestię szerzenia nowenny wśród innych ludzi – a przecież taką obietnicę składamy w części dziękczynnej. Staram się to nadrobić właśnie udzielając się na rożnych forach internetowych związanych z nowenną. Mam nadzieję, że moje świadectwo doda komuś otuchy.
Dzięki za Wasze odpowiedzi, chyba przerzucę się na Wasz sposób 🙂 Pozdrawiam 🙂

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Dziękuję za Twoje świadectwo, dodało mi nadziei, że jeszcze nic straconego w mojej sprawie.

yulka
Gość

Wierzylam zawsze calym sercem, wierzyl moj tata. powiedzial mi ze niczego sie nie boi i nie zwatpi chocby w najgorszej sytuacji bo nie zaufal byle komu tylko Bogu wszechmogacemu. nigdy nie mial nawet chwili zwatpienia. kazdego dnia odmawial rozaniec. kilka razy Nowenne pompejanska. odmawialismy wszyscy w rodzinie, dziesiatki osob. To nie dziala. Mama nie zyje. i doszlo do mnie ze to w co wierzylam to klamstwo. Myslalam ze wiara gory przenosi. Nigdy sie Boga nie wyparlam i mowilam o nim chociaz nie raz slyszalam z tego powodu nieprzyjemne slowa. ON SIE MNIE WYPARL PRZY WSZYSTIKCH

Paweł
Gość
Paweł

droga Yulko Pan Bóg się ciebie nigdy nie wyparł i nie wyprze a śmierć twojej mamy to po prostu wola Boża zawsze trzeba się modlić „jeśli to jest zgodne z wolą twoją” a twojej mamie może już jest teraz lepiej TAM W NIEBIE:)) NIE TRAĆ WIARY!!

Cytryna
Gość
Cytryna

Bardzo Ci współczuję. Nie zamierzam Cię krytykować czy też pouczać – doskonale wiem, że są takie sytuacje w życiu, kiedy człowiek nie rozumie działań Boga i się buntuje. Jezus umarł za nas na krzyżu, mimo, że modlił się do Boga: Ojcze jeżeli możesz oddal ode mnie ten kielich. Bój jest wszechmogący, więc mógł oddalić ten kielich, ale nie zrobił tego, bo cierpienie i śmierć Jezusa było potrzebne dla odkupienia świata. Po ludzku wiele spraw wydaje nam się nie do zniesienia, ale kiedyś to wszystko zrozumiemy. Życzę Ci dużo siły i pogody ducha! Nie daj się!

M.
Gość

Do Gosi. A skąd wiesz jak ja się czuję? Czy nie cierpię i nie jestem rozgoryczona i rozczarowana? Może stoję na krawędzi i takie słowa są dla mnie gwoździem do przysłowiowej trumny? Skoro tych osób z tak wielką wiarą Bóg nie wysłuchał, a ma plan dla każdego z nas, dlaczego ma mnie wysłuchać? Tobie również radzę popracować nad delikatnością, radzę również posłuchać ks. Pawlukiewicza o tym, że trudno ludziom jest słuchać prawdy,takiej twardej, konkretnej, bez owijania w bawełnę. A o tym co mi się przyda, a co nie, nie Tobie decydować.

Gosia
Gość
Do M: nie rozumiem skąd Twój atak na mnie, cóż, chyba niektórym brak pokory. Nie widzę w swoim wpisie braku delikatności ale rozumiem, że nie potrafisz znieść ani źdźbła krytyki swojego zachowania. Co Yulka miała napisać? Że czuje się super, bo cała rodzina się modliła z ogromną wiarą i ufnością a mama i tak zmarła? Napisała swój wpis będąc w ogromnym żalu, a serce wypełniały bunt i rozgoryczenie. Miała prawo napisać to, co czuła. Dziwię się, że potrafiłaś napisać coś takiego osobie, której serce jest rozdarte po stracie rodzica, cytat: „Eee tam, wyparł, akurat.” I jeszcze dodatek, żeby się zastanowiła… Czytaj więcej »
M.
Gość

Eee tam, wyparł, akurat. Sama mogłabym Bogu teraz sporo niemiłych słów powiedzieć, bo nie rozumiem jego działania. Wydaje mi się, że Bóg chce nas ociosać, ukształtować, poza tym widzi nasze życie jako całość. Skąd wiesz co by było gdyby Twoja mama żyła? My widzimy teraźniejszość i przeszłość, a on znacznie więcej, wszystko…Zna różne możliwości..Współczuję Tobie śmierci mamy, nie wiem kiedy to się stało, ile masz lat..Gniew i żal jest częścią żałoby jednak zanim napiszesz taki komentarz zastanów się, bo są tutaj osoby, które pokładają wielką ufność, nadzieję i wiarę w działanie Maryi w naszych sprawach, nie gaś w nich „ducha”.

Nikita
Gość
Nikita

M. – Twój komentarz jest jak kopanie leżącego i dobijanie ciężko rannego.

Gosia
Gość

Do M: Na pewno w tym co napisałeś/aś masz dużo racji ale sposób w jaki to zrobiłeś/aś pozostawia sporo do życzenia. Yulka bardzo cierpi, czuje się rozgoryczona i rozczarowana. Może to, co się stało, zrozumie dopiero za jakiś czas. Popracuj nad delikatnością – na pewno Ci się to przyda!

M.
Gość
Ok, ok idź teraz odmawiać różaniec pełna pokory kobieto, ufająca Bogu, bez skazy, miłosierna i łagodna itp. itd. Zdumiewające w jaki sposób diabeł potrafi działać, przez takie osoby jak Ty. Na pewno już tutaj nie zajrzę, nowennę też mi obrzydziłaś w jakiś tajemniczy sposób..Teraz napiszesz wzniosły tekst na temat braku wiary, bo Ty zapewne masz ją tak ogromną, że góry możesz przenosić.. A co maja napisać rodzice, których dzieci umierają na białaczkę? Myślisz, że ból jest wtedy mniejszy?Gdy widzą cierpienie dziecka? Znasz moją historię? Wiesz co, jak górnolotnie napisałaś, rozdziera moje serce? Po co oceniasz?Czy jej ból jest większy od… Czytaj więcej »
Gosia
Gość
Do M.: Najpierw napisałaś, że przeze mnie działa szatan (dziękuję) a na koniec mnie błogosławisz. Warte zastanowienia. Dałam Ci tylko radę abyś nie bagatelizowała cierpienia innych osób (w tym wypadku Yulki). Jeśli ktoś chce zabierać głos w takich sprawach jak wielki dramat drugiego człowieka (śmierć mamy) to powinien choć trochę okazać empatii, czasem warto po prostu zamilknąć nad tym cierpieniem i tylko pochylić się w modlitwie a nie drwić (cytat w poprzednim wpisie), moralizować i jeszcze nakazywać, jakie komentarze ma pisać dana osoba. Możesz twierdzić, że działa przeze mnie diabeł, możesz pisać o mnie co chcesz ale to nie zmieni… Czytaj więcej »
Ryszard
Gość
Ryszard

Odmówcie za siebie na wzajem różaniec i będzie dobrze. Z Chrystusowym pozdrowieniem.

Magdalena
Gość
Magdalena

😀

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!