Świadectwo Anny o nowennie pompejańskiej

W Nowennie Pompejanskiej znalazlam sile i ukojenie w najgorszych miesiacach mojego zycia. Odnalazlam wiare i Milosierdzie Jezusa Chrystusa. Gdy zagubilam sie w moim zyciu, pozwolilam sie manipulowac przez zlego ducha, stracilam swa godnosc i w rezultacie najblizszego mi czlowieka. Stracilam wszystko, znalazlam sie na dnie, odzucona przez wszystkich. Wiedzialam ze slusznie ale i tak bolalo. Wtedy chwycilam za rozaniec i krok po kroku Matenka uczyla mnie tej pieknej modlitwy. To ona mmnie podniosla, to ona oczyscila ma dusze i pozwolila sie czuc znow godna milosci. W rozpaczy pikazala droge i wiare, ze Bog mnie kocha, mimo mych slabosci i mojego grzechu. To daje mi sile by stawac sie coraz lepszym czlowiekiem. Nie zmienie przeszlosci, ale cala wiecznosc jest przed nami! Nigdy nie jest za pozno na pojednanie z Panem.
Rozaniec (nowenna) jesli nawt nie ‚spelni naszego zyczenia’ , to na pewno odmieni nasze zycie, trzeba tylko zaufac i nie poddawac sie. Wytwalosc zawsze jest wynagradzana.
Chwala Panu

Nie przegap ciekawego świadectwa!

Czy wiesz, że zapisując się do biuletynu, co piątek będziesz otrzymywać najświeższe świadectwa nowenny pompejańskiej?

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

1 Komentarz do "Świadectwo Anny o nowennie pompejańskiej"

Powiadom o
avatar
Aneta
Gość

piękne słowa

wpDiscuz

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij