Sylwia: moje miejsce na ziemi

Moja ostatnia nowenna dotyczyła zaznania poczucia bezpieczeństwa i stabilizacji oraz modlitwy o własny kąt, z którego nikt mnie nie wyrzuci. Od kilkunastu lat tułałam się po świecie za pracą i z nadzieją osiągnięcia życiowej stabilizacji i jak dotąd moje próby osiągnięcia stabilizacji były nieudolne. Zarobione ciężką pracą i licznymi wyrzeczeniami...
Przeczytaj całość

Bronisław: Pomoc we właściwym leczeniu

W styczniu 2015 roku po ostrym ataku bólu trafiłem na badanie do szpitala. Stwierdzono, że powodem bólu jest kamień w nerce i przy okazji wykonywanego usg wykryto u mnie tętniaka aorty brzusznej. W lutym lekarz urolog skierował mnie na badanie tomografem. gdzie nie potwierdzono obecność kamienia w nerce lecz guza nerki i powiększenie się średnicy tętniaka o 5 mm.
Przeczytaj całość

Jerzy: Świadectwo uzdrowienia i uwolnienia

Odbyłem służbę wojskową 2 lata z najlepszą możliwą kategorią zdrowia A-1. Po założeniu rodziny zaczęły występować u mnie choroby przewlekłe niewiadomego pochodzenia i trudne do zdiagnozowania. Nie działały na nie żadne antybiotyki ani inne leki czy zioła. Bardzo silny ból gardła i krtani, bardzo długi okres blisko rok, zapalenie gruczołu...
Przeczytaj całość

Natalia: Przemiana wewnętrzna

Moja historia z NP zaczęła się już w zeszłym roku, kiedy zaczęłam odmawiać swoją pierwszą nowennę w intencji mojego zdrowia(problemy z oczami).Obecnie kończę 4tą nowennę w życiu.Chcę dać świadectwo ogromnej skuteczności i mocy modlitwy Różańcowej - to co działo się i dzieje w moim życiu-ogromne trudności i to że przechodzę...
Przeczytaj całość

Maria: Nowenna o dobrą spowiedź przed ślubem.

W części dziękczynnej czułam wdzięczność do Matki Bożej, ale również prosiłam o wiarę, miałam wielką nadzieję, że spowiedź o którą się modlę będzie dobra.
Przeczytaj całość

Świadectwo remisji z raka

W Lubawie, w kaplicy szpitalnej Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia Bożego, w dniach 8.11. – 31.12.2011r., dzięki gościnności Sióstr Zakonnych, została odprawiona Nowenna Pompejańska w intencji Doroty, zmagającej się z nowotworem jajnika, matki trójki dzieci. Walka Doroty trwała już prawie cztery lata. Kiedy jesienią 2011 nastąpiła wznowa lekarz podjął się trudnej operacji, z góry zakładając, że po niej nastąpi kolejna, czwarta już, seria chemioterapii. Sytuacja była bardzo trudna i oczywistym stało się, że potrzebny jest natychmiastowy i silny „szturm Nieba” i błaganie Boga o cud.
Do tego celu wybrana została modlitwa nie do odparcia, jak nazwana została Nowenna Pompejańska, aby przez wstawiennictwo Matki Bożej wyprosić łaskę zdrowia.
Za przyzwoleniem obu proboszczów parafii działających na terenie miasta, dnia 8 listopada rozpoczęła się Nowenna. Lubawianie są serdeczną społecznością, która interesuje się losem znajomych, dlatego inicjatywa modlitewna spotkała się z pozytywną odpowiedzią i grono około 30 osób codziennie czuwało przez 54 dni. Dodatkowo codziennie odmawiano Koronkę – Nowennę do Najświętszego Serca Pana Jezusa polecaną przez Ojca Pio, we wszystkich intencjach uczestników czuwania.
Była wśród nich rodzina, przyjaciele, znajomi, sąsiedzi, członkowie Katolickiej Wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym. Nieodłącznie towarzyszyły też Siostry Zakonne.
Uczestnicy Nowenny, po jej zakończeniu, domagali się kontynuacji tego dzieła. Tak zrodził się kolejny plan modlitewny odmawiania modlitwy różańcowej przez kolejnych 20 sobót, odpowiadających dwudziestu Tajemnicom Różańca Świętego.
Wraz z tym staraniem rozpoczęliśmy Nabożeństwo Pięciu Pierwszych Sobót Miesiąca w łączności z Mszą Świętą w intencji uzdrowienia Doroty i o potrzebne łaski dla wszystkich uczestników Nowenny i ich rodzin. Czuwanie trwać będzie do 19 maja 2012r.
Od początku choroby, tj. od stycznia 2008 r. mąż Doroty, Tomek prosił rodzinę, przyjaciół i znajomych o modlitwę. Wielu ludzi odpowiedziało na tę prośbę modlitwą, postem, ofiarą Mszy Świętej, ofiarą pielgrzymowania, czy ofiarą cierpienia.
W tym długim okresie dokonywały się też wielkie zmiany w świadomości religijnej wielu ludzi za przyczyną świadectwa wiary i życia Doroty i Tomka.
Z ich inicjatywy powstał zespół muzyczny „Dziękczynienie” działający przy Katolickiej Wspólnocie Odnowy w Duchu Świętym przy Kościele pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela i Michała Archanioła. Tomek komponuje muzykę i nagrywa płyty z utworami religijnymi inspirowane ich życiem w Panu, skłaniające do modlitwy, zadumy, nawrócenia. Dorota, wierna czcicielka Ojca Pio, śpiewa, pięknie śpiewa…
Dzisiaj, w Niedzielę Miłosierdzia Bożego, mamy za co Panu Bogu podziękować. Wyniki tomografii komputerowej jednoznacznie wskazują na remisję! W kościele św. Jana w czasie modlitwy, pięknie przygotowanej przez Grupę Odnowy w Duchu Świętym, z głośników pobrzmiewała muzyka z ostatniej płyty zespołu „Dziękczynienie” pt.: „Z głębokiej ciszy”, która powstała na podstawie Dzienniczka siostry Faustyny.
A Dorota śpiewa, pięknie śpiewa…

nadesłała – Anna

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

2 komentarzy do "Świadectwo remisji z raka"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Magducha
Gość
Magducha

Przepieknie opisane swiadectwo!Ja sama odmowilam juz jedna nowenne i rezultaty bardzo trudnej sprawy pomalu sie klaruja,rozpoczelam tez druga oraz szczerze namawiam rodzine i przyjaciol do odmawiania tej wspanialej modlitwy.
Kiedy uda mi sie z pomoca Najswietszej Panienki rozwiklac palacy mnie problem tez z pewnoscia podziele sie dobrymi nowinami.

magda
Gość

Chwała Panu i Jego Mateczce!
Niech będzie Bóg uwielbiony.Kiedy czytam te świadectwa dodają mi one wiary.

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!