Świadectwo Bartosza

W trakcie pobytu w szpitalu zaczęłem myśleć, o przeszłośći, kiedy byłem małym dzieckiem, te myśli ciągle powracały, prosiłem Boga przez Nowennę Pompejańską, aby wskazał mi drogę, i abym wybrnął z tych myśli z przeszłości. Zostałem wysłuchany, jestem bardzo wdzięczny Matce Bożej Pompejańskiej, Panu Bogu, Panu Jezusowi i Duchowi Świętemu, że moje prośby zostały wysłuchane.

Drugie świadectwo. Gdy zachorowałem na schizofrenię, nie rozumiałem co czytam,gdy mama odmówiła za mnie Nowennę rozumię i czytam Pismo Święte. Dalej jestem chory, ale będę się modlił do Mateńki o uzdrowienie, bardzo pragnę być zdrowym i wierzę, że Mateńka uprosi mi łaskę zdrowia. Maryja obiecała, że kto odmówi NP z ufnością otrzyma to o co prosi.  Z Panem Bogiem

2 myśli na temat „Świadectwo Bartosza

A Ty co o tym myślisz? Napisz!