Co jest najważniejsze w Nowennie Pompejańskiej?

Odpowiedź na to pytanie znajdziemy w książce bł. Bartolo Longo gdy Matka Boża przemawia w objawieniu do nieuleczanie chorej Forutuntinie Agrelli:

” Ponieważ znosiłaś chorobę z poddaniem się woli Bożej, Bóg udzieli ci tej łaski na Moją prośbę.”

Jest to klucz do odmawiania Nowenny Pompejańskiej – poddanie się woli Bożej w swojej chorobie, cierpieniu, trudnej sytuacji. Nie wolno traktować Nowenny jako magicznej modlitwy, która uczyni cuda, która spełni NASZĄ WOLĘ.  Wiele razy w czasie odmawiania Nowenny powtarzamy modlitwę Ojczę Nasz.. A tam zamienne słowa „Bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi”. Trzeba zadać sobie pytanie czy traktujemy poważnie te słowa?

Druga sprawa to konieczność własnego nawrócenia i uświęcenia. Bez życia sakramentalnego, bez spowiedzi świętej, bez uczestnictwa w niedzielnych mszach i przyjmowania Komunii świętej nie liczmy, że Pan Bóg da na nam dobra o które prosimy.  Dla Boga najważniejsze jest nasze zbawienie wieczne. Modląc się o dobra doczesne, czy to zdrowie czy co innego, a nie dbając o własne zbawienie i dobre relacje z Bogiem-  poprzez przykładne katolickie życie – postępujemy jak hipokryci. Najpierw zajmijmy się więc swoim życiem religijnym, nawróćmy się,  zerwijmy z życiem w grzechu, a potem módlmy się dobra doczesne  nie konieczne do zbawienia.  Jezus powiedział bowiem do swoich uczniów:

„Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę?”

Opt In Image
Regularny biuletyn pompejański!
Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego bezpłatnego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. 

Zostań z nami w kontakcie!

 

29 myśli na temat „Co jest najważniejsze w Nowennie Pompejańskiej?

  1. Bardzo dziekuje za przypomnienie tak oczywistej prawdy o celach izasadach odmawiania
    nowenny to jest tak oczywiste ale moje poczatki były pozbawione tego celu najważnejszego choc w pewnym momecie miałem wątpliwosci czy życie nie jest poto aby
    zniego korzystac

  2. Moja sytuacja nie jest łatwa , kiedy byłam dzieckiem , w moim domu nie było wiary ani Boga . Sama dochodzę do wszystkiego , jest mi trudno i wiele jeszcze przede mną , z tego co wiem , nie dostanę teraz rozgrzeszenia po spowiedzi , ale odmawiam Nowennę Pompejańską , bo czuję taką potrzebę i wiarę ,że mi pomoże .W końcu modlitwa jest dla grzeszników i głęboko wierzę ,że szanse na nawrócenie i miłosierdzie boże ma każdy.

  3. Małgosiu bardzo dobrze Cię rozumiem. Ja również nie mogłam swego czasu uzyskać rozgrzeszenia. Co to znaczy i jakie są tego skutki uświadomiłam sobie gdy mój syn przystępował do I Komunii Św. a ja nie mogłam przystąpić do sakramentu Eucharystii razem z nim. Długo by pisać co się działo w mojej głowie i jaki wpływ na mnie miał mój syn. Któregoś dnia podjęłam decyzję, że odbudowuję zniszczone relacje z Bogiem bo one są dla mnie najważniejsze. „Bo jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu, to wszystko inne jest na właściwym”. – św. Augustyn.

  4. Witam, dziś zaczynam nowennę, mam ważną intencję osobistą, pragnę też spokornieć.. nauczyć się kochać więcej Pana i Maryję..dziękuję Panu Bogu za tę stronę i za to, że postawił nowennę na mojej drodze, mam wolny czas, akurat tak się złożyło. Czy mozna tu zadać pytanie? Mam pewne problemy z modlitwą różancową, gdy modlę się sama w domu to bardzo często to długo trwa, gdyż w trakcie modlitwy zdarzaja mi się takie sytuacje, iż pewne słowa się jakoś „wydłużają”,nie jest to własciwe określenie, tylko przybliżenie, a modląc się w kościele podczas wspólnego Różańca mam odczucie, iż modlę sie zbyt pospiesznie i jakoś powierzchownie, nie zawsze, lecz dość często. Zdaję sobie sprawę ze swojego skrupulanctwa i może w tym mój problem.. Również nie potrafię jednocześnie skupić się na rozważaniu tajemnicy i odmawianiu modlitwy. Proszę o trochę wsparcia, jaka to wielka radość widzieć tylu modlących się ludzi na świecie. Dziękuję za każde słowo, pozdrawiam w Panu, Bogusia

  5. Witam..
    Odmówiłam trzy nowenny pompejańskie,myślę że zostałam wysłuchana,ale mam dylemat czy nie popełniłam błędów,ponieważ jeśli w jednym dniu nie zmówiłam trzech części różańca to mówiłam w następnym dniu zaległy różaniec i bieżący bo przecież u Boga nie ma dziś ,wczoraj,jutro tylko jest wieczne teraz i modlitwa zawsze zdąży na czas.Pozdrawiam.

    • Piszemy o tym w „Królowej Różańća Świetego” 🙂 Z jednej strony Matka Boża to nie księgowa, która „odhacza” nsze zmówione nowenny, z drugiej strony dała nam jednak pewien „program”. Jest nim nauka różańća tak, byśmy odmawiali go sumiennie, wytrwale i regularnie. Ta nowenna jest więc szkołą różańca. Starajmy się być wzorowymi uczniami 😉

  6. Odmawiam Nowennę ósmy dzień. Dotychczas bardzo rzadko modliłam się na Różańcu, wręcz unikałam Tej modlitwy. Słyszałam o Nowennie Pompejańskiej i o łaskach z Nią związanych. ale nie zrobiło to na mnie wrażenia. Teraz było inaczej. Jeden podszept na Fb i tak mnie wciągnęło że tego samego wieczora na modlitwie prosiłam o łaskę wytrwania. Osiem dni, ktoś powie nie wiele. Ja wiem że dam radę. Modlitwa Różańcem teraz daje mi ukojenie. Jestem pewna że zostałam zaproszona do modlitwy przez Kogoś z Góry. Dziękuję za tę łaskę, może pomogę też osobie za którą się modlę. Chwała Panu.
    A teraz moje pytanie! Szukając dodatkowych informacji, przeczytałam o Różańcu odmawianym kiedyś przez Dominikanów z dopowiedzeniami. Czy taką formę Różańca można stosować w Nowennie Pompejańskiej ?

    • Myśle, iż nie ma to znaczenia. Ja własnie odmawiam różaniec O. Dominikanów, dlatego, iż bardzo do mnie przemawia. Również szukam innych rozważań, takich, ktore trafiaja do mnie, w ktorych mogę sie zagłebic duchowo.

  7. Nowenna Pompejska -odmawiam ja w innej intencji,ale pod koniec czesci blagalnej zostalam wyleczona z bardzo blesnej i dlugiej choroby,Matka dala mi zdrowie abym mogla dokonczyc Nowenne .Otwarly sie moje oczy i zobaczylam przyczyne moich niepowodzen .Teraz zaczynam czesc dzekczynna.Matko Niebieska blogoslaw,dodaj sily,wspieraj i wypraszaj laski dla nas u Boga,Tak bardzo zgrzeszylam,kocham Cie ,przepraszam za brak milosci i pyche. – Twoje dziecko

  8. Mysłe, że nie ma to znaczenia. Ja własnie odmawiam różaniec O. Dominikanów, dlatego, iż bardzo do mnie przemawia. Również szukam innych rozważań, takich, ktore trafiaja do mnie, w ktorych mogę sie zagłebic duchowo.

  9. Zabierałam głos w dyskusji ósmego dnia Nowenny. Dziś jest 24 dzień. Łaska trwa. miałam jeden dzień przerwy, gdy byłam bardzo cierpiąca i nie mogłam zebrać myśli. Jednak nie przerwałam i ruszyłam dalej. Czasem czuję że modlitwa jest płytka – to też nie jest powód do zaprzestania Nowenny. Postanowiłam walczyć. Wierzę że moja modlitwa będzie z czasem coraz piękniejsza. Dotychczas byłam w szkole Jezusa i udało mi się bardzo do Niego zbliżyć, a trwało to kilka lat. Ufam że w szkole Maryii też osiągnę owoce. Może ta Nowenna nie będzie doskonała, ale już wiem że rozpocznę kolejną i kolejną (intencji nie zabraknie) . Proszę o komentarz i uwagi jeżeli coś jest niewłaściwego w moim rozumowaniu. <

  10. Dziś mój 18 dzień części dziękczynnej. Nieprawdopodobnie szybko Nowenna w moim przypadku płynie, szczerze powiem, myślałam, że będzie się czas dłużył. Nic z tego. W pierwszym dniu Nowenny dostałam wielką łaskę, nie bylo to „niby” związane z intencją, potem następowały różne małe i duże „cuda”, też w innych dziedzinach mojego życia, dalej to trwa, jeszcze za wcześnie na świadectwo. Łaska jest nieustanna, nie wyobrażałam sobie nigdy, jak potężnym orężem jest modlitwa. Moja Nowenna to mój cały dzień i noc, żyję nią, żyję Tajemnicami, do niej dopasowuję wszystko codziennie. Trudno mi jest wyobrazić sobie, że się skończy niedługo. Moja modlitwa jest często i płytka, i myśli uciekają, brak skupienia, proszę Anioła Stróża aby ze mną sie modlił, nie jest to modlitwa doskonała i nie będzie nigdy, bo i ja nie będę nigdy doskonała. Nowenna mnie już nauczyła, że intencja jest ważniejsza i chęć modlenia się, od zwracania uwagi na to, czy modlę się we wlaściwy sposób. Nigdy nie modlę się we wlaściwy sposób, ale staram się! Widzę, że choć prosiłam o jedno, co jest dla mnie ( z mojego punktu widzenia) obecnie najważniejsze, to dostaję taką obfitość, że radość mnie ogarnia wielka.

    • Dziękuję Bogusiu za Twoje świadectwo. To zawsze umacnia, że są osoby które myślą i czują podobnie. Pod Twoim świadectwem podpisuję się obiema rękami.
      Na świadectwo też przyjdzie czas. <

  11. Jadwiga.. jeśli chcesz, podaj adres email.. porozmawiam chętnie z tobą, mam tyle pytań.. i mozliwosci.. razem… to moja dewiza!

  12. Witam.Ja dzisiaj zaczynam pierwszy dzień NP i pierwszy raz,poczatek roku 2013 i wierze ,ze nowa nadziej.Mam pragnienie porozmawiania i mam tez pytania odnosnie tej modlitwy.szczęsliwego Nowego Roku 2013(a 13tka jest dla nas szczęsliwa bo Matka Boża Fatimska zawsze 13tego przychodziła..więc ten rok bedzie mam nadziję w moim zyciu bardzo Maryjny i tegoWam wszystkim życzę.Tak się cieszę,ze trafiłam do tej rodziny ludzi kochajacych różaniec i to w dodatku przez internet i kiedy mi tak smutno i tak żle.

    • Witaj Jolu, czy jeszcze jest Ci smutno? Mam nadzieję, że trwasz na modlitwie nowenny, Matka Boża z pewnością Cię pocieszy, ale może chcesz porozmawiać?

  13. witam,odmawiam NP od kilku dni i juz jest efekt,ostatnio synowie popychali sie w pokoju i jeden z nich wpadl na drzwi z szyba,rozsypala sie po pokoju dookola syna,a jemu nic sie nie stalo nie mial nawet zadrapania,ta modlitwa bardzo mnie wycisza,mijaja dreczenia duchowe,znika cierpienie fizyczne,wraca szacunek do samego siebie,czasem czuje jakbym byla poddana testowi bo staja na mojej drodze osoby przez ktore cierpialam a teraz nie czuje o nich nienawisci,nie ma zadnych uczuc,nie wpadam z tego powodu w depresje,to jest jeden z wielu darow modlitwy NP,KOCHAM CIE MARYJO

  14. Witam!Obiecałam Maryi w moditwie dać świadectwo o Nowennie Pompejańskiej toteż to i czynię.Nie jestem zwolenniczką dyskusji na forach internetowych na temat wiary czy sposobu modlenia się.Jednak mój wpis niech będzie podziękowaniem i wskazówkż dla tych osób które szukają pomocy u Matki Najświętszej.Moje życie jest pełne zawirowań oraz zwątpień nawet jesli chodzi o wiarę.Ostatni czas jest dla mnie i mojego męża bardzo trudny.Stanęliśmy przed widmem bankructwa nie ze swojej winy, ale z powodu spadku koniunktury na rynku finansowym.Nie widziałam już wyjścia z sytaucji, a na to żeby odebrac sobie życie po prostu nie mam odwagi.Jedyna nadzieją stała się modlitwa najpierw różąńcowa później przez przyapdek odwiedzając jeden z kościółów w Karkowie znalazałam modlitwę popmejańską.Postanowiłam ją odmawiać w intencji znalezienia wyjścia z bardzo trudnej dla nas sytaucji życiowej.Modlitwa dawała mi przede wszytskim siłę i uspokajała strach oraz emocje, które każdego dnia napadały mnie niczym demony.Dzisiaj przyszła do nas informacja,ze pojawił się inwestor dzięki któremu zbudujemy firmę na nowo i to pozowli nam zarobić pieniądze na długi oraz nowe lepsze zycie.Przed nami długa droga ale jest już światło i jego się bedziemy trzymać.Będę odmawiać kolejne nowenny w kolenych intencjach.Dla tych wszytskich którzy wątpią:pomoc przychodzi, ale musimy byc cierpliwi i nieraz zwatpić upaść i doznać upokorzeń, żeby z pokorą patrzeć na niektóre sprawy w życiu lub robić je po prostu inaczej.Różaniec jest doskonałą ochroną przed nieżyczliwymi ludźmi, wrogo do na nastawionymi, wiem bo wypróbowałam to na sobie.Ktos powiedział,ze różaniec ma siłę bomby jądrowej, ja uważam,że sporo w tym prawdy.Odmawianie różańca kojarzy się niektórym z dewocją.Nic podobnego to świetny trening skupienia,spokoju i cierpliwości.Jestem osobą bardzo aktywną i czasem oprócz nowenny odmawiam jeszcze ze 2 częśći różańca w innych intencjach.Nie przeszkadza mi to w pracy, rozrywce,byciu żoną i matką.Dziekuję za dar modlitwy.Życzę wszytskim wytrwałości i wiary oraz wsparcia Matki Bożej Pompejańskiej.Pozdrawiam.

  15. Witam:),
    Ja skończyłam odmawiać Nowennę 25 grudnia:) podczas jej trwania nie działo się nic nadzwyczajnego, moja intencja brzmiała ” Wyzwól nas od złego” po kilkunastu Dniach po jej zakończeniu zrozumiałam sens Mszy Świętej i chyba pierwszy raz w życiu uczestniczyłam w Eucharystii tak jak powinien każdy katolik. Kiedyś wiele także się modliłam ale nie rozumiejąc słów a teraz po ZAAKCEPTOWANIU WOLI BOGA POZNAŁAM SENS WIARY I CHĘĆ DALSZEJ MODLITWY O MOJĄ DUSZĘ:) Pozdrawiam Was i życzę Boga w sercu:)

  16. A ja mam właśnie problem z tym poddaniem się woli Bożej, a z drugiej strony wiarą w wysłuchanie modlitwy. Z jednej strony Chrystus nauczył nas modlić się „bądź wola Twoja….” z drugiej wiele jest fragmentów o tym, że trzeba mieć wiarę w spełnienie modlitwy, Jezus uzdrawiając mówił „Twoja wiara Cie uzdrowiła” – czyli osoba, która prosiła Go o zdrowie, otrzymała łaskę bo głęboko wierzyła i ufała, że Chrystus ją uzdrowi, a nie myślała sobie „taka jest wola nieba więc muszę cierpieć”. Kiedyś byłam na ciekawym wykładzie o dobrej modlitwie i dowiedziałam się, że dobra modlitwa to taka, która spełnia warunki”
    1) jest się pogodzonym z człowiekiem i Bogiem (czyli wybaczamy bliźnim jakieś krzywdy i idziemy do spowiedzi, aby pojednać się z Bogiem i przyjmujemy do serca Eucharystię)
    2) intencja, w której się modlimy jest dobra – nie można modlić się o krzywdę i niepowodzenie dla kogoś
    3) modlimy się wytrwale, nie żałujemy czasu dla Boga i modlimy się gorliwie tzn. z sercem i oddaniem a nie klepiemy nic bezmyślnie o 23 na w pół w śnie i uwaga:
    4) ufamy Chrystusowi i wierzymy w spełnienie próśb, zachowujemy się tak jakby otrzymywaliśmy już łaski o które prosimy, bo wiemy, że Bóg nas nie zostawi.
    Ja starałam się spełnić te warunki, choć bywało, że czasem w biegu odmawiałam różaniec, ale zawsze gdzieś z tyłu głowy miałam myśl, że teraz rozmawiam z Bogiem i On na mnie patrzy więc muszę modlić się dobrze, a mimo to nie zostałam wysłuchana, może jeszcze nie, a może już wcale nie. Nie wiem, może moja wiara jest zbyt słaba, a może zamiast wierzyć, że Bóg wysłucha mojej prośby miałam powiedzieć „bądź wola Twoja ” i nie oczekiwać że zostanę wysłuchana?
    Różne są zdania na ten temat- jedni księża mówią, że trzeba wierzyć, że otrzymamy łaskę i tak się modlić gorliwie o nią a ją otrzymamy, inni że trzeba się zdać na wolę Pana.

  17. Nowennę odmawiam po raz pierwszy… od roku jestem w róży różańcowej i ten jeden dziesiątek różańca czasem na ostatnią chwilę dnia odmawiałam. Pracuję na zmiany , na dyżury nocne, często 24godzinne. W tym wszystkim jestem zaangażowana w wiele spraw w szkole moich dzieci, parafii i pracuję dużo, więc zwykle mało jest czasu dla siebie… a modlitwy są krótkie, adoracja, modlitwa w rodzinie często wyrywana z ciągu dnia. Wiele w biegu i mało odpoczynku, co odbija się na zdrowiu i sprawach domowych.
    Dlatego , mimo ,że słyszałam o nowennie- nie podjęłam się, sądzac ,ze nie zdołam i po co obiecywać Matce Bożej, jeśli się tego nie dotrzyma. W mojej rodzinie, małżeństwie od lat toczymy walkę o miłość, prawdziwe nawrócenie itd. Dlatego poprosiłam Matkę Bożą o przemianę naszych serc. Wiem,że jeśli je odmieni- wszystko inne z pomocą Bożą będzie się zmieniać… Jestem już w części dziekczynnej. Nie wiem o czym mówicie- że zastanawiacie sie czy dziękować???!!! Zawsze dziekujcie , czy w tej nowennie czy w innej modlitwie, zawsze dziekujcie, zwłaszcza za te trudne sprawy- Bóg ze wszystkiego wyprowadza dobro. Czasem musi nami „telepać” i wszystko „rozwalic”,żebyśmy zeszli na prostą drogę,żebyśmy zobaczyli siebie w prawdzie.
    Jeśli chodzi o doświadczenie nowenny, to miałam i mam wielkie trudy. Na początku zły mieszał okrutnie moim językiem. Np zaczynałam Ojcze nasz, a kończyłam Zdrowaś, zaczynałam od nowa i było to samo. Okrutnie mieszał, czytałam wiele świadectw i stad wiedziałam,ze tak moze być i nie wolno mi się poddawac. Matka Boża wie ,że staram sie, jest przy mnie, uczy mnie modlitwy różańcowej. ONA wie ,że czasem trudno o skupienie, że są rozproszenia, wierzę,że z czasem nauczę się rozważać piękniej i piękniej…
    Co do działań złego…w mojej rodzinie w czasie nowenny wszystko się posypało – w sensie spokoju. Awantury się wzmogły i byliśmy dla siebie okrutni, ja nie poznawałam siebie , moich dzieci też. Zły wykorzystuje mojego syna, ktory jest uzależniony od gier na telefonie i w wielu przypadkach tracimy cierpliwosc. W święta Wielkiej Nocy było najgorzej. Zamiast przeżywać triduum , walczyliśmy ze sobą. Ktoś by powiedział- na nic ta nowenna . Mimo to dziekuję!!! bo wierzę,że to było po coś.Zeby zobaczyć siłę w Zmartwychwstaniu Pana. Dla mnie – bym zobaczyła,ze nie jestem idealna, dla porozumienia z mężem, które udało się nam jakoś wypracować w sprawie syna. Dla dzieci, by móc rozmawiać o tym co się dzieje ,ze stale trzeba prosić i modlić się.
    Wierzę,że nowenna pompejańska odmieni najpierw mnie, nauczę się być z różańcem wciąż. A tego nigdy nie potrafiłam. Chciałabym go pokochać.Trwać z Maryją na tych tajemnicach, myśleć co czuła, wiązać to z naszym życiem.
    Moja intencja – z pewnoscią sie spełnia każdego dnia. Nie tylko teraz , gdy podjęłam nowennę. Wierzę,ze Bóg codziennie odmienia nasze życie. Nasze serca też, tylko skoro było tyle zła, trzeba procesu by to naprawic. W naszym życiu były już takie „ekstremalne” wydarzenia, które odmieniały, ale na krótko, przekonaliśmy się ,ze to ciężka praca i starania jest konieczna. Bez Boga nic nie mozemy odmienić.
    Na spowiedzi wielkanocnej usłyszałam „dziękuję Ci Panie ,ześ mnie upokorzył”- i pokazał mi ,że bez zaufania Bogu nic nie mogę…

    Nowenna uczy mnie pokory, za każdym razem, gdy wymawian intencje wiem,że składam w JEJ ręce zaufanie ,ze powoli wszystko naprawimy,że będzie przy nas. Uczę się skałdania swojego życia w Boży plan. Za każdym razem , gdy odkładam nowenne na wieczór, a potem mam trudności by odmówic – widzę swoje lenistwo, uzależnienie od internetu…pokazuje mi to – z czym trzeba walczyc nad czym pracować.

    Nie wiem czy moje świadectwo na coś wam sie przyda. Ale chcę przekazać,że kazdy czas z Matką Bozą, nawet niedoskonały , będzie pomnożony łaskami. W to wierzę. Natomiast ONA najlepiej wie, jak je rozdzielać. Czy dać to o co prosimy, czy jakieś doswiadczenie, które nam pozwoli popatrzeć na intencję inaczej. Wszystko widzi i składa w rece Swego Syna. Tak uczę sie codziennie myśleć, gdy zaczynam modlitwę. Wiem jedno, już odmieniła wiele. Modlę się na różańcu !!!

    Chwała Panu!!!

    • bardzo piękne świadectwo, za które serdecznie Tobie dziękuję! ja NP zaczynałam z wielką ufnością, dzisiaj dowiedziałam się informacji takich, które spowodują, że mój mały cud tak szybko się nie wydarzy. Zwątpienie? owszem…. ale postanowiłam jeszcze usilniej pukać do drzwi Maryi i nękać ją swoją prośbą 🙂 jestem obecnie na części dziękczynnej i wiem za co dziękować, nawet gdy moja intensja nie zostanie w najbliższych dniach/tygodniach czy miesiącach wysłuchana 🙂

  18. Jestem w trakcie odmawiania nowenny, o uzdrowienie wnuczki, wierzę ogromnie, że otrzymam tę łaskę.
    Dziś poczułam ogromną miłość do Jezusa,

A Ty co o tym myślisz? Napisz!