Z Pompejów nad morze (3)

Jutro wspomnienie bł. Bartola Longa, którego Bóg wybrał do pełnienia rozancowego posłannictwa w Pompejach.  Trzeba wypocząć przed jutrzejszym świętem 🙂 Patrząc na mapę nietrudno zauważyć, że z Pompejów do morza jest mały kawałek. Dałoby się dojść pieszo gdyby nie to, ze tereny nadmorskie są zagospodarowane przemysłowo.  Mapa pokazuje przystań za Torre Annunziata, ale ta jest już zamknięta, a na bramie z napisem MARE wisi ciężka kłódka. Bocznych przejść strzegą dwa wielkie i nerwowe psy. Nie ma rady, trzeba jechać do Sorrento. To tylko 20 km, bilet jest tani, za to wejście na plażę już nie. Bo plaż tam jak na lekarstwo – same skały! Widoki Na zatokę są piękne, w oddali zarysowuje się wyspa Capri. A morze? Jeszcze dość ciepłe i dużo bardziej słone od naszego.

image

image

image

image

image

image

image

 

1 myśl na temat “Z Pompejów nad morze (3)

A Ty co o tym myślisz? Napisz!