Agata: Kolejna Nowennę odmawiałam w intencji nawrócenia męża.

Kolejna Nowennę odmawiałam w intencji nawrócenia męża.
Read More

Beata: Opieka przed operacją

Jednakże, po tych wszystkich trudnościach i ryzykach, wszystko okazało się być dobrze. Wszelkie badania przedoperacyjne wykazały, że siatkówka ma się dobrze i nic jej nie grozi, a nawet gdyby, to można byłoby to przed operacją naprawić.
Read More

Ania: Pod ochroną (pod płaszczem) Matki Boskiej…

W Środę Popielcową skończyłam moją szósta NP i wciąż nie napisałam świadectwa, dopiero dzisiejsza sytuacja sprawiła, że muszę to zrobić. Otóż dziś jadąc prosto od rodziców do Kościoła uniknęłam wypadku, nie wiem jak to się stało bo jestem dobrym kierowcą (od 17 lat) a to była moja ewidentna wina, nie...
Read More

Agnieszka: Intencja niewysłuchana – łaska otrzymana

Niech Będzie Pochwalony Jezus Chrystus. Nowennę odmówiłam kilka miesięcy temu. Mimo ze moja intencja nie została wysłuchała ponieważ taka była wola Boga to otrzymałam wiele łask. Nasza Mama bardzo pomaga mi w zyciu. Coraz więcej czasu spędzam na modlitwie nie tylko różańcowej. Staram sie zyc zgodnie z wola Boga. Na koniec namawiam was do modlitwy różańcowej. Powierzajcie wszyskie sprawy Bogu. Bog z nami to któż przeciwko nam?
Read More

Ryszard: Czekam na wysluchanie mojej intencji

23 grudnia skończyłem 2 swoją nowennę pompejańską /4 tajemnice/ jak do tej pory moja intencja nie została wysłuchana - czekam, ale powoli wraca mi wiara do życia i może w lepsze jutro. Podczas odmawiana NP w jej trakcie odmówiłem nowennę do św. Rity w intencji pracy w ostatni dzień dostałem...
Read More

Ufność w Maryi nie zawodzi

Opowiem jedno z tych zdarzeń, które w potocznej mowie nazywamy przypadkiem. – Silne uderzenie żelazem w głowę! Spotkało to Rozalię Campagna z końcem lutego 1891 roku. Choć ból był wielkim, zdawało się jednak, że poboli i przejdzie, jak to nieraz w życiu bywa. Tymczasem wszelkie środki lekarskie były bezskuteczne. Rodzina odwiozła więc chorą do Neapolu, wezwała najznakomitszych lekarzy, ale i ci byli również bezradni.

Sądzono, że może operacja pomoże coś chorej, ale operatorzy pokiwali głowami i orzekli jednogłośnie, że jest uszkodzenie czaszki, w połączeniu z psuciem się już kości.

Prędzej czy później chora musi ulec ogólnemu wycieńczeniu i zapaleniu błony mózgowej – operacja tu niemożliwa, ratunku nie ma.

Lekarze opuszczają mię – pomyślała chora – prosiła więc gorąco rodzinę, by odwieziono ją do Pompei – gdzie tyle cudów rozlewa Królowa Różańca świętego. Życzenia nieszczęśliwej spełniono – a jedyną jej ulgą była ta myśl: „Jeżeli już muszę umrzeć, to dożyłam tego szczęścia, że odwiedziłam Matkę Boską, w Jej miejscu cudownym! Teraz mogę umierać spokojnie, jeśli taka będzie Wola Boża!”.

Powróciła do domu – a życie jej było obrazem strasznej męczarni.

Przepowiednie lekarzy poczęły się spełniać: chora dostała suchot.

W cierpieniu swoim wołała często do Maryi – „o Matko Najświętsza powiększ me cierpienia, ale dodaj mi siły!” Już przeszło trzy lata trwało to powolne konanie, kiedy do rąk konającej dostały się kartki pisemka różańcowego, opowiadające o cudach w Pompei. Było na tych kartkach przypomnienie, że uroczystość Królowej Różańca się zbliża, więc w świątyni Jej Pompejańskiej gotować się będą do tego dnia czciciele Maryi nowenną, trzykrotnie odprawianą. Rozalia zaczęła również tę nowennę, przenosząc się myślą do ukochanego kościoła i Matki Miłosierdzia.

A – Ona – jakby chciała ją próbować. – Zaraz w pierwszym dniu pogorszyło się jej znacznie. Snać chciała jej tym powiedzieć Maryja: „przeciw nadziei, w nadzieję uwierz!” Te słowa powtarzała dzień za dniem, coraz to boleśniej, bo oto spełniać się poczęła i druga przepowiednia lekarzy: zapalenie błony mózgowej.

Nadzieję stracili wszyscy – ona jedna tylko ufała i mówiła do swego otoczenia: nie wyrzucajcie pieniędzy na lekarzy – Królowa Niebios uleczy mię z pewnością. Powiedzenie to uważano jako mowę obłąkanej.

Tymczasem ostatni dzień nowenny dobiegał końca.

Kiedy w litanii odmawiano: „Uzdrowienie chorych”, rzekła konająca: słyszałam głos szepcący mi: tej nocy uwolnioną zostaniesz od wszelkiego smutku i cierpienia.

Obłąkana – szeptano dokoła – a chora czekała tej nocy upragnionej.

I przyszła Maryja! – taka, jaka jest na obrazie w Pompei – stokroć piękniejsza tylko, w śnieżnych szatach – owiana majestatem! Niewysłowiony spokój spoczywał na wzniosłym, pogodnym Jej czole – na prawej ręce trzymała piękniejsze od siebie, dziecię – synaczka swego i mówiła słowa przedziwnej pociechy: „Córko, cierpiałaś przez trzy lata. – Teraz skończyły się wszystkie cierpienia twoje. – Oto przyniosłam lekarza, który cię uleczy!” A Jezus położył rękę na umęczonej głowie jej. – Od tej chwili, suchotnica od trzech lat – z pękniętą czaszką – była uzdrowiona.

A za tym cudem – poszła jeszcze łaska Maryi. W rodzinie uzdrowionej – było trzech młodych ludzi, z których dusz uleciała wiara.

Niezwykła nadzieja chorej stała się przedmiotem ich szyderstw. Jednemu z nich powiedziała Rozalia: Nie bluźnij, bo Matka Boska mię nie uleczy!

Modliła się więc gorąco i prosiła o przebaczenie dla zbłąkanego.

Chwila cudu była godziną powrotu tych trzech młodzieńców ku Chrystusowi.

Uklękli i zaczęli nabożnie odmawiać: „Zdrowaś Maryjo!”.

W życiu naszym duchownym – tyle razy doświadczamy – jakby uderzeń żelaza w głowę! Są to te myśli: niespokojne o przyszłość naszą i drogich nam – są jakieś przypuszczenia czarne: co dalej? są drogi bez kresu i wyjścia: Maryja niech nam będzie nadzieją – Ta Maryja – o której mówił rodak nasz św. Kazimierz – że „jest nadzieją myśli przygnębionej!”.

Zamiast się dręczyć takimi smutnymi myślami, które jak stada czarnych ptaków porywają się z duszy, lecą i rwą za sobą i znowu podnoszą się inne i znowu spokoju nie dają – odmówmy lepiej różaniec! A Maryja przyniesie nam Jezusa – a On dłoń swoją na biedną, skołataną głowę położy!

Za Przyczyną Maryi. Przykłady opieki Królowej Różańca św., Przedruk z roczników Róży Duchownej (1898 – 1925), redagował O. Teodor Jakób Naleśniak św. Teologii Lektor Zakonu Kaznodziejskiego. Tom II. (Przykłady na październik). Lwów. Wydawnictwo OO. Dominikanów. 1927, ss. 168-170.

Za stroną
© Ultra montes (www.ultramontes.pl)

 

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Niech święty Michał cię wspomaga i broni przed piekielnym wrogiem!

 

– św. o. Pio – 

Swojej duchowej córce, Linie,
o. 
Pio napisał: Niech św. Michał cię
broni przed piekielnym wrogiem!

 

To zdanie stało się początkiem nabożeństwa do Michała Archanioła,
które pobłogosławił i rekomendował  
sam św. ojciec Pio.